🐑 Najwięksi Producenci Naczep W Europie

Najwięksi producenci pszenicy. Wartości podane w tonach. Quiz wykonany przez BlazejBysy. Profil Quizy Subskrybowany Subskrybuj? Oceń: Ostatnio zaktualizowany: 27 Agrofakt Uprawy Uprawa pieczarek w Polsce – jesteśmy europejskim liderem! Polska stała się pieczarkową potęgą. Choć nasze pieczarki podbiły Europę krajowe spożycie jest jednym z najniższych w UE. O tym, jak wygląda uprawa pieczarek w Polsce rozmawiamy z jednym z największych producentów w Europie. „Sopińscy uprawa pieczarek” to firma, której w ciągu 20 lat udało się z małej jednohalowej pieczarkarni przekształcić w jednego z największych producentów pieczarek w Europie. Rodzinne gospodarstwo prowadzą Anna i Wojciech Sopińscy wraz z synami Mateuszem i Krystianem. Pieczarki produkowane są w nowoczesnym zakładzie położonym w Wólce Kobylej na Mazowszu. –Ponad 20 lat temu ojciec wraz z mamą rozpoczęli swoją przygodę z uprawą. Pieczarkarnie wyrastały wtedy jak „grzyby po deszczu” popyt stale rósł, a ceny za kilogram były bardzo wysokie ponieważ pieczarka była wtedy dobrem luksusowym. Każdy chciał spróbować swoich sił i przerabiał budynki gospodarcze na prowizoryczne pieczarkarnie. Rodzice najpierw wynajmowali pieczarkarnie, później wybudowali swoją pierwszą halę i tak to się zaczęło. Teraz mamy nowoczesny zakład produkcyjny z innowacyjnymi rozwiązaniami informatycznymi, które zapewniają optymalne zarządzanie produkcją i zbiorem obecnością na rynku krajowym, a później europejskim stale umacniamy swoją pozycje. Przełomowym rokiem dla naszej firmy był rok 2018 dzięki nakładom inwestycyjnym powiększyliśmy produkcję o 80 proc. Powierzchnia naszej uprawy na dzień dzisiejszy to ponad 50 000 m2, a produkcja sięga ok 275 ton świeżych pieczarek tygodniowo – opowiada Krystian Sopiński. Uprawa pieczarek w Polsce – jak to wygląda?Grzybowy RajKoronawirus zaszkodził branży Uprawa pieczarek w PolsceProdukcja pieczarek na rynki zagraniczneGdzie trafiają polskie pieczarki?Niskie spożycie pieczarek w krajuJakie wyzwania przed branżą? Uprawa pieczarek w Polsce – jak to wygląda? – Nasze pieczarki rosną w nowoczesnych halach ze sterowanym w pełni mikroklimatem – opowiada Krystian Sopiński. – Obecnie wszystkie czynności oprócz zbioru są zautomatyzowane. Załadunek podłoża na hale odbywa się za pomocą kombajnów. Po załadunku grzybnia którą przerośnięte jest podłoże musi się zregenerować i zacząć kolonizować okrywę w tym etapie do uprawy wprowadzana jest woda. Kolejną fazą jest szok, czyli przejście grzybni z fazy wegetatywnej w generatywną tzn. fazę, w której zaczynają kształtować się owocniki. Po szoku rozpoczyna się zbiór. Nasza pieczarkarnia pracuje w systemie 3 wysypów z czego pierwszy to ok 50 % potencjalnego plonu drugi 35% trzeci zaś 15%. Po zakończeniu cyklu uprawowego, który trwa około 6 tygodni hale są dezynfekowane termicznie, czyli parowane. Przez około 12 godzin utrzymujemy w nich temperaturę ponad 65 stopni Celsjusza co pozwala zabić wszelkiego rodzaju bakterie i wirusy występujące w pieczarkarni. Następnie hala jest opróżniana z wykorzystanego podłoża, myta i gotowa do kolejnego cyklu – zaznacza. Grzybowy Raj Uprawa pieczarek w Polsce. Zdjęcie z Pieczarkarni „Sopińscy – uprawa pieczarek”.fot. „Sopińscy uprawa pieczarek” wspólnie z pieczarkarnią „R&J Sztandera” utworzyły w 2009 roku Grupę Producentów Pieczarek Grzybowy Raj. – Od tego czasu sprzedajemy pieczarki bezpośrednio przez naszą grupę. Centrum dystrybucyjne mieści się w Grali Dąbrowiznie – wsi oddalonej o 2 km od naszego zakładu. Posiadamy tam nowoczesne linie pakujące oraz maszyny do cięcia grzybów. Po kompletacji i zapakowaniu zamówień w Grzybowym Raju nasze produkty trafiają na stoły smakoszy w całej Europie – zaznacza Krystian Sopiński. Jak to mówią, w grupie siła – podobnie rzecz ma się z grupą producencką. Dzięki dużej powierzchni uprawy swoich producentów i wysokim standardom technologicznym „Grzybowy Raj” zapewnia ciągłość dostaw do swoich odbiorców w ciągu całego roku kalendarzowego. Grupa nie skupuje grzybów od innych pieczarkarzy, dzięki temu może zapewnić najwyższą jakość i bezpieczeństwo swoich produktów. Koronawirus zaszkodził branży Pandemia koronawirusa zaszkodziła nawet tak dużym producentom pieczarek jak Sopińscy. Na szczęście wszystko powoli zaczyna wracać do normy. – Koronawirus mocno poturbował rynek. Na przełomie marca i kwietnia było załamanie sprzedaży, ludzie spanikowali. Nikt nie wiedział bowiem co przyniesie kolejny dzień. Wiele osób ograniczyło produkcję, a część klientów odwołała zamówienia. Zaczął się również problem z pracownikami ze Wschodu, którzy przez wspomnianą sytuację mają utrudniony wjazd do naszego kraju. Muszą przechodzić kwarantannę a wyrobienie dla nich dokumentów zajmuje dużo więcej czasu niż zwykle – przyznaje Krystian Sopiński. Uprawa pieczarek w Polsce Polska pieczarkami stoi. Produkcja pieczarek w Polsce rośnie od lat. Od 2004 do 2018 roku zbiory pieczarek wzrosły ze 180 tys. t do 330 tys. t (+55 proc.) – informuje „Tygodnik Gospodarczy” Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Obecnie nasz kraj jest największym producentem i eksporterem pieczarek w Europie i jednym ze światowych liderów. W ciągu ostatnich lat 70 proc. tej produkcji trafiało za granicę, większość do krajów UE. – Pieczarki od wielu lat są jednym z naszych hitów eksportowych. Duże zainteresowanie polskimi grzybami wynika z tego, że charakteryzują się one bardzo wysoką jakością, są w większości zbierane ręcznie. Nie bez znaczenia są również walory smakowe i fakt, że jesteśmy konkurencyjni cenowo – twierdzi Tomasz Smoleński z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Uprawa pieczarek w Polsce – przeczytaj więcej na ten temat! Produkcja pieczarek na rynki zagraniczne Eksport pieczarek z Polski rośnie. Od stycznia do listopada ubiegłego roku unijny eksport pieczarek osiągnął ponad 650 mln EUR – podaje Eurostat. Nasz kraj był niekwestionowanym liderem – udział Polski wyniósł ponad 50 proc. (326 mln EUR). Na drugim miejscu znalazła się Holandia z dwukrotnie niższym udziałem (20,9 proc. – 126,1 mln EUR), na trzecim Irlandia (14 proc. 91,1 mln EUR). Podsumowując, najwięksi unijni eksporterzy pieczarek to: Polska (326 mln EUR) Holandia (126,1 mln EUR) Irlandia (14 proc. 91,1 mln EUR) Belgia (27,8 mln EUR) Litwa (ok. 17,1 mln EUR) Niemcy (12,3 mln EUR) Węgry – (11,8 mln EUR). Gdzie trafiają polskie pieczarki? Największym unijnym odbiorcą polskich pieczarek w roku 2019 były Niemcy – ich udział w całości eksportu branży wyniósł 23,8 proc. (czyli 42 tys. t za 77,6 mln EUR). W dalszej kolejności polskie pieczarki trafiały do Francji – 14,0 proc. (27,3 tys. t, 45,5 mln EUR). A także do Danii – 4,7 proc. (7,6 tys. t, 15,4 mln EUR), Szwecji – 4,1 proc. (7,5 tys. t, 13,4 mln EUR) jak również Włoch – 3,9 proc. (11,1 tys. t, 12,6 mln EUR). Niskie spożycie pieczarek w kraju Uprawa pieczarek w Polsce. Na zdjęciu pieczarki z Pieczarkarni „Sopińscy – uprawa pieczarek”.fot. Mimo rosnącej produkcji pieczarek w Polsce, krajowe spożycie pieczarek należy do najniższych w Europie. Z danych GUS wynika, że statystyczny Polak spożywa mniej niż 2,5 kg tych grzybów rocznie, a dla porównania statystyczny Niemiec: około 4 kg. Choć branża odnosi spektakularne sukcesy, zdaniem Krystiana Sopińskiego obecny czas nie jest najlepszy na założenie pieczarkarni. – Na rynku obecnie jest bardzo duża konkurencja. Poza tym pieczarkarnia produkująca grzyby na rynek świeży wymaga bardzo dużego nakładu pracy ludzkiej. My sami zatrudniamy ponad 300 osób. A jak wiadomo przecież obecnie ciężko jest pozyskać ludzi do pracy. Sytuacji nie ułatwia obecnie również koronawirus. Krótko mówiąc: małe niedoinwestowane zakłady aktualnie się zamykają. Powtarza się sytuacja sprzed kilkunastu lat z krajów Europy zachodniej, które kiedyś tak jak np. Irlandia miały kilka tysięcy pieczarkarni, a na obecną chwile zostało kilkaset. Upadają te, które nie są zmechanizowane, nie mają stałego rynku zbytu tylko sprzedają przez pośredników, nie mają zaplecza hotelowego dla pracowników zza granicy oraz nie inwestują – ocenia. Jakie wyzwania przed branżą? Na koniec pozostaje pytanie, jakie wyzwania stoją przed branżą w najbliższym czasie? Do najważniejszych należą: niewystarczająca liczba wykwalifikowanych pracowników a także wzrost kosztów produkcji (wzrost płac, energii, kosztów podłoża do upraw). Rozwój krajowej branży pieczarkarskiej uzależniony jest głównie od eksportu, dlatego wiele obaw dotyczących przyszłości branży pieczarkarskiej przyniósł – poza pandemią koronawirusa – również Brexit. Wielka Brytania była jak dotąd największym spoza UE importerem polskich pieczarek – udział Wysp wyniósł prawie 27 proc. (49,9 tys. ton za 87,7 mln EUR). Jednak te obawy mogą okazać się nieuzasadnione. Dlaczego? Jak wskazuje „Tygodnik Gospodarczy PIE” Brytyjczycy nie są bowiem samowystarczalni w produkcji pieczarek. Przede wszystkim nie dysponują odpowiednią liczbą pracowników wykwalifikowanych do zbioru, ale również nie są znaczącym producentem podłoża do upraw. Źródła: AgroFakt/ Gospodarczy PIE/GUS/IERiGŻ Czytaj również produkcja pieczarek w Polsce: Polska jest liderem w produkcji pieczarek Pieczarki Produkcja pieczarek w Polsce NOWOŚĆ | SU TARROCAPrzeczytaj Nawet wzorca wg COBORU

Najwięksi producenci turbin wiatrowych. Duński producent Vestas uplasował się na szczycie rankingu, dodając 15,2 GW do energetyki wiatrowej na całym świecie. Jest to przewaga wynosząca 3,2 GW nad najbliższym konkurentem, chińskim producentem Goldwind, który zajął drugie miejsce z wynikiem 12 GW. Siemens Gamesa zajęła trzecie

W ofercie plandeki do naczep w dowolnych konfiguracjach: plandeki czterostronne, plandeki do naczep wyposażonych w tylne drzwi, ścianę przednią oraz do naczep z regulowaną wysokością lub posiadających konstrukcję dachu przesuwnego. Plandeki do naczep burtowych wykonywane są zgodnie z przepisami celnymi, co umożliwia otrzymanie certyfikatów celnych dla danych naczep. Naszymi dostawcami są najwięksi europejscy producenci materiałów PCV. Gramatura materiału plandekowego używanego do produkcji plandek oscyluje pomiędzy 650-680 g/m2 Stosujemy w plandekach akcesoria renomowanych firm europejskich. Plandeki mogą być wyposażone w zależności od specyfikacji Klienta w specjalne narożniki oraz dodatkowe wzmocnienia jak również linkę celną i ewentualny naciąg gumowy. Na życzenie Klienta wyposażamy plandeki w taśmę odblaskową. PLANDEKI – GRAFIKA REKLAMOWA PLANDEKI DO NACZEP – EKSPRESOWO I SOLIDNIE!PLANDEKI DO NACZEP – OSTATNIE REALIZACJE!PLANDEKI DO NACZEP – BEZKONKURENCYJNA JAKOŚĆ!Do produkcji plandek używamy maszyn zgrzewających firmy LEISTER – czołowego producenta w tej najnowocześniejsze systemy zwijania Rolfix lub Planenroller oraz spandor umożliwiający właściwy naciąg plandeki. KOMPONENTY RENOMOWANYCH PRODUCENTÓWMateriały plandekowe firm Sattler, Heytex, Ferrari. Wysoko wykwalifikowani i doświadczeni pracownicy są istotnym atutem RODZAJE NACZEPCERTYFIKATY, STANDARDYBoki Kurtynowe na życzenie Klienta są wykonywane zgodnie z normami DEKRA VA80-13TTP-50 oraz Daimler Load Securing DIN EN 12641-2, DIN EN 12642 Code XL. Benedykt i Rafał Bródka „POL-PLAN” Zakład Produkcji Plandek Spółka Jawna ul. Wrocławska 42/44, 62-060 Stęszew / Zamysłowo KAPITAŁ ZAKŁADOWY: 5 800 000,- zł – wpłacony w całości.
Kasa, misiu, kasa. Najwięksi chińscy producenci smartfonów, tj. OPPO, Huawei i Xiaomi, ograniczyły dostawy swoich smartfonów do Rosji o co najmniej ciekawe, w pewnym sensie Rosję odcinają także chińscy producenci smartfonów. Niekoniecznie dlatego, że jej polityka im i Huawei ograniczają dostawy smartfonów do Rosji Według W naszym nowym rankingu Największych Polskich Prywatnych Inwestorów za Granicą wyceniamy wartość aktywów ulokowanych poza Polską i należących do największych rodzimych przedsiębiorstw. Nie uwzględniamy więc tego, co spółki zarabiają na działalności eksportowej prowadzonej z Polski. 1. LPP (wiodący właściciel: Marek Piechocki, wartość aktywów zagranicznych: 6,8 mld zł) To w niewielkiej stolicy Estonii Marek Piechocki zaczął międzynarodową eskapadę, która doprowadziła LPP do stworzenia niemal tysiąca salonów sprzedaży w całej Europie. Więcej: LPP - od Tallina do Londynu 2. Synthos (Michał Sołowow, 4,1 mld zł) Synthos, a właściwie już jego starsza wersja, czyli FC Dwory, bardzo szybko zdecydował się na biznesowe manewry na międzynarodowym rynku. Ale dla Michała Sołowowa to jedyna ścieżka rozwoju. Więcej: Synthos - zadziałała wielka chemia 3. Asseco (Adam Góral, 3 mld zł) W polskim biznesie nie ma bardziej globalnego przedsiębiorcy niż Adam Góral. Jego Asseco, szósta grupa IT w Europie, 83 proc. zysków zbiera za granicą. Więcej: Asseco - firma, która przejmuje 4. Polpharma (Jerzy Starak, 2939 mln zł) Polpharma to jedyna polska firma farmaceutyczna, która może mówić o międzynarodowym sukcesie. Nie weszła na bogate rynki Europy Zachodniej i USA, ale wybrała drogę na Wschód. Była to zresztą naturalna kolej rzeczy, konsekwencja pójścia w produkcję generyków. Taki model najlepiej sprawdza się na mniej zamożnych rynkach, dlatego planując ekspansję, Jerzy Starak przede wszystkim myślał o rynkach wschodnich. Zaczął od współpracy z tamtejszymi producentami leków. Już w roku 2007 ruszył między innymi do Kazachstanu i Rosji. Tu jako partnera znalazł sobie jedną z pięciu najważniejszych rodzimych firm farmaceutycznych Akrihin, producenta ponad 150 leków z najważniejszych grup terapeutycznych – takich jak kardiologia, diabetologia, leki przeciwgruźlicze. Za firmę generującą 60 mln dolarów przychodów zapłacił dużo (70-procentowy pakiet kontrolny kosztował 120 mln dolarów), ale potencjał biznesowy był spory, co Jerzy Starak udowodnił, zwielokrotniając przychody, a przede wszystkim zyski firmy. Z raportu za 2017 rok wynika, że Akrihin sprzedał leki za ponad 800 milionów złotych, a do tego przyniósł 124 mln zł EBIT. Pod względem dochodów biznes jest więc porównywalny do również należącej do grupy Jerzego Staraka warszawskiej Polfy, która przynosi 133 mln zł EBIT rocznie (polska spółka działa jednak na wyższej marży, bo jej przychody w 2018 roku sięgnęły 554 mln). Na Rosji Jerzy Starak się jednak nie zatrzymał. W 2009 roku otworzył przedstawicielstwa w Azerbejdżanie i Uzbekistanie, a w roku 2011 przejął też kazachską firmę Chimpharm, znaną bardziej z handlowej nazwy Santo. To największy rodzimy producent leków, chociaż trzeba brać pod uwagę, że jego rynek jest ośmiokrotnie mniejszy od rosyjskiego. 5. Kruk (Piotr Krupa, 2641 mln zł) Kruk to ewenement, jeśli chodzi o polskie przedsiębiorstwa. Spółka, która nie dość, że połowę swojego biznesu umieściła za granicą (zatrudnia tam 43 proc. ludzi, realizuje 49 proc. przychodów i utrzymuje 55 proc. portfela wierzytelności), to właściwie większość tego Piotr Krupa, założyciel Kruka, zrobił organicznie. Zaczęło się od Rumunii (w 2007 roku), później przyszedł czas na Czechy i Słowację (2011) i wreszcie zaczął się rozwój na rynkach zachodnich, próba w Niemczech (2014), a potem czas na Hiszpanię i Włochy (2015). Nie każda eskapada na kolejny rynek była od razu strzałem w dziesiątkę. O szczęściu Piotr Krupa mógł mówić właściwie tylko w Rumunii. Pojawił się tam praktycznie w przeddzień kryzysu, który przymusił banki do sprzedawania portfeli długów. Tak dobrze nie było już w Czechach i na Słowacji, gdzie Krupa za bardzo zdał się na lokalnych menedżerów. W efekcie po roku cały biznes musiał stawiać od nowa. Zupełnie inaczej niż w Niemczech, jedynym rynku, na którym musiał dać krok wstecz. Wiedziony zapewnieniami, że podobnie jak wcześniej w Polsce czy Rumunii banki zaczną masowo sprzedawać portfele długów, zbudował tu cały swój oddział. Nie udało się jednak pozyskać wierzytelności dużej wartości i zbudować odpowiedniej wyporności, musiał go więc zlikwidować. Spektakularnego sukcesu wciąż brakuje mu też w Hiszpanii i we Włoszech, gdzie sam proces windykowania okazał się trudniejszy niż w Polsce. Zobacz więcej: Piotr Krupa mówi o ekspansji zagranicznej - Gramy w Lidze Mistrzów 6. TZMO (Jarosław Józefowicz, 1767 mln zł) Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych – jedna z największych polskich firm prywatnych znana jest obecnie na 80 rynkach całego świata, a sprzedaż zagraniczna przynosi jej ponad 2,6 mld zł przychodów w skali roku. Pierwsze kontakty międzynarodowe TZMO zdobywały jeszcze w czasach PRL. Już w latach 60. toruńskie produkty trafiały do Wietnamu. Jednak ekspansja zagraniczna – we współczesnym rozumieniu – mogła się rozpocząć naturalnie dopiero po roku 1989. Pierwszą zagraniczną spółkę TZMO utworzyły w 1996 r. na Węgrzech. W ciągu siedmiu kolejnych lat zakończyły się inwestycje w Rosji i na Ukrainie. Wybudowane tam fabryki otworzyły firmie drogę ku rynkom wschodnim. Jednak prawdziwym krokiem milowym było wkroczenie do Indii. Gdy w 2005 r. TZMO powołały tam spółkę, zyskały ponad miliard potencjalnych nabywców dla swoich produktów. Fabryki, które spółka ulokowała w stanie Tamil Nadu, pozostają największą polską inwestycją prywatną na terenie Indii. Ekspansja była obarczona dużym ryzykiem, ale opłaciło się – do dziś TZMO zaopatrują ten olbrzymi rynek w podpaski Bella i pieluchy Seni. Po zdobyciu doświadczenia na rynkach wschodnich przyszedł czas na ekspansję w przeciwnym kierunku. W roku 2012 TZMO przekroczyły Atlantyk i uruchomiły spółkę w Stanach Zjednoczonych. Przez kolejne lata firma rozrastała się coraz prężniej i dziś TZMO to 54 spółki rozsiane po 17 krajach całego świata, które zatrudniają ponad 7 tys. pracowników. 7. CCC (Dariusz Miłek, 1749 mln zł) Nasz rodzimy gigant obuwniczy jest dziś obecny na ponad 20 rynkach europejskich, a od zeszłego roku na Bliskim Wschodzie. Działalność w branży Dariusz Miłek rozpoczynał w latach 90. od prowadzenia małej firmy obuwniczej. W ciągu dekady przedsięwzięcie ewoluowało, by na przełomie wieków przekształcić się w CCC. W 2004 r. firma była już na tyle rozwinięta, by móc myśleć o ekspansji zagranicznej. Wybór padł wtedy na Czechy. Jednak dopiero w roku 2012 sieć uruchomiła sklepy na Słowacji i Węgrzech, a w ciągu 12 kolejnych miesięcy rozprzestrzeniła się na Niemcy, Austrię i Chorwację. Wkroczyła też do krajów bałtyckich, na Bałkany i do Rosji. Postępująca ekspansja nie uszła uwagi inwestorów. W latach 2012–2015 akcje CCC urosły niemal czterokrotnie – do 190 zł za udział. Przełomowym momentem było jednak wykupienie w 2016 roku większościowego udziału w e-obuwie. Za lidera polskiego rynku e-commerce CCC zapłaciło niemal 130 milionów złotych, jednak nowym kanałem sprzedaży sieć Miłka nie tylko umocniła pozycję na znanych już sobie rynkach, ale też utorowała sobie drogę na zachód Europy, do Hiszpanii, Francji i Włoch. Za pośrednictwem e-obuwie klienci mają dostęp nie tylko do marek własnych CCC (np. Lasocki), ale także do obuwia największych światowych producentów, jak Nike, Converse czy Tommy Hilfiger. Ekspansji CCC nie można jednak uznać za nieprzerwane pasmo sukcesów. Obok wielu rynków, które były strzałem w dziesiątkę, problemem okazał się rynek niemiecki. Tamtejsze sklepy miały kłopoty z rentownością, co skłoniło Miłka do rewizji stosowanego dotychczas modelu ekspansji. Rezultatem przemyśleń była całkowita sprzedaż CCC Germany pod koniec ubiegłego roku niemieckiemu potentatowi obuwniczemu HR Group, przy jednoczesnym nabyciu w nim 30-proc. pakietu akcji. W niespotykany dla siebie sposób CCC wkroczyło w roku 2018 na rynek szwajcarski. Firma Miłka kupiła za 10 milionów franków 70 proc. udziałów w helweckiej Karl Vögele AG, drugiej największej w Szwajcarii firmie obuwniczej. CCC zyskało tym samym rozpoznawalną i zorganizowaną markę, wraz z jej ponad 200 sklepami gotowymi do działania na najwyższych obrotach. Od zeszłego roku firma działa także na rynkach bliskowschodnich. Tam – w odróżnieniu od Szwajcarii – salony funkcjonują pod szyldem CCC. 8. Maspex (Krzysztof Pawiński, 1575 mln zł) W ciągu niemal 30 lat obecności na rynku firma bardzo konsekwentnie prowadzona przez Krzysztofa Pawińskiego przeprowadziła 19 akwizycji, w tym 11 za granicą (gdzie grupa notuje już 1,5 mld zł przychodów). Na zagraniczne zakupy ruszył w 2004 roku – przejął wówczas część firmy Walmark, która na czeskim i słowackim rynku sprzedawała soki pod marką Relax, a także węgierski Olympos. Zakupy nad Dunajem przeciągnął na kolejny rok, kiedy do tego zestawu dobrał Apentę, jedną z najstarszych marek wody mineralnej na tym rynku, oraz Plusssz Vitamin. W 2005 roku zapuścił się dalej, kupując bułgarskiego producenta soków Queen’s. Firma Pawińskiego kształtuje nie tylko nasz, ale wręcz cały środkowoeuropejski rynek – jego soki Relax są w Czechach najważniejszą rynkową marką, podobnie jak Queen’s w Bułgarii. Stąd o Maspeksie niektórzy mówią, że to nasz regionalny Nestlé. A koncern wciąż pracuje na swoją renomę. Ostatnie, zakończone sukcesem przejęcie, to kupno bułgarskiej wody mineralnej Velingrad (w 2017 roku), a rok wcześniej do swojej grupy Krzysztof Pawiński dołączył Rio Bucovina – wicelidera na rynku wody w Rumunii. Ostatnie lata to jednak już próby dokonania operacji na znacznie większej skali – kupna lokalnej części biznesu browarów SABMillera oraz tegoroczna, warta aż miliard euro, oferta na Continental Foods, właściciela zachodnioeuropejskich marek produktów instant, takich jak Liebig we Francji i Erasco w Niemczech. Sam Krzysztof Pawiński mówi, że to próby przeprowadzenia „przejęcia transformacyjnego”, które wyniosłoby Maspex na zupełnie inny poziom – tak jak kupno Polkomtelu zmieniło Polsat. Zobacz też: Najwięksi polscy eksporterzy 9. Docplanner (Mariusz Gralewski, 1500 mln zł) DocPlanner to jeden z największych na świecie serwisów on-line do umawiania wizyt lekarskich. Jego historia sięga roku 2007. Wtedy to powstał portal który służył jednak wyłącznie do gromadzenia opinii pacjentów o lekarzach. Sytuacja zmieniła się, gdy w 2012 roku markę wykupił Mariusz Gralewski. Szybko zorientował się, że na polskim rynku brakuje serwisu umożliwiającego umawianie wizyt za pośrednictwem internetu. Tak zrodził się pomysł na nową strategię firmy. Model cyfrowej platformy usług medycznych okazał się strzałem w dziesiątkę. W ciągu pół roku liczba odwiedzających ZnanegoLekarza zwiększyła się z 300 tys. do miliona w skali miesiąca. Platforma zdobywała coraz większe zaufanie wśród polskich pacjentów i lekarzy, aż w końcu zaczęto się zastanawiać nad ekspansją zagraniczną. Rodzimy zaczął przekształcać się w globalnego DocPlannera. Wkrótce wokół biznesu Mariusza Gralewskiego zaczęli się kręcić zainteresowani inwestorzy. Od grudnia 2012 roku DocPlanner pozyskał od nich łącznie 130 mln euro. Rozwój marki wspierali Goldman Sachs Private Capital Investing oraz londyński fundusz private equity One Peak Partners. W ramach ostatniej rundy inwestycyjnej, która miała miejsce w tym roku, DocPlanner pozyskał aż 80 mln euro. Z tak solidnym zapleczem finansowym polska platforma medyczna mogła zacząć podbijać świat. W ciągu siedmiu lat stała się liderem na kilku dużych rynkach – przede wszystkim we Włoszech, w Hiszpanii, Turcji, Meksyku i Brazylii. Częścią strategii DocPlannera są także akwizycje. Dotychczas firma wykupiła trzy konkurencyjne marki: turecki Eniyihekim (2014), hiszpańską Doctoralię (2016) oraz włoskie Tuo Tempo (2019). Dziś na DocPlannerze można znaleźć przeszło 2 miliony profili lekarzy z 15 krajów świata, co przekłada się na 1,5 mln wizyt umawianych każdego miesiąca. 10. Cersanit (Michał Sołowow, 1143 mln zł) Wielkie inwestycje i otwieranie kolejnych rynków w Cersanicie przypadło na pierwszą dekadę XXI wieku. Ekspansję produkcyjną zaczął od Ukrainy, gdzie w Nowogrodzie podjął się budowy pierwszej zagranicznej fabryki – budżet tylko pierwszego etapu inwestycji wynosił około 99 mln euro. W większości została ona sfinansowana dzięki niemal 81 mln euro pożyczki z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju oraz jego konsorcjantów. EBOR objął też 15-proc. pakiet akcji. Sprawy nabrały tempa w roku 2006, kiedy za relatywnie niewielkie pieniądze przejął rumuński Romanceram (za 77 proc. akcji zapłacił 2,3 mln euro), a już rok później przeprowadził ogromną transakcję na rynku rosyjskim. Za 43,5 mln euro Michał Sołowow przejął grupę aż pięciu zakładów – Avtis, Zolotoy Iris, Tiles Trading, Lira Trade oraz Frianovo Ceramic Factory. Wtedy od razu zaczęła się wielka rozbudowa mocy produkcyjnych. W 2008 roku wystartował drugi etap inwestycji na Ukrainie (koszt około 40 mln euro), w Rosji na rozbudowę zaplecza przede wszystkim Liry Cersanit postanowił wydać 20 mln euro, a do tego kupił w rumuńskim regionie Bacău grunt pod nowy zakład, którego koszt budowy oszacował wówczas na 240 mln zł. Postęp na najważniejszych frontach był więc znaczący. Już w 2009 roku Cersanit opanował czwartą część ukraińskiego rynku ceramiki sanitarnej, co dało mu pozycję wicelidera. Niewiele gorzej poradził sobie w płytkach, zdobywając 10-proc. udział w sprzedaży glazury i terakoty w Rosji. To zapewniło mu miejsce w pierwszej czwórce największych graczy. Ale wtedy rozpoczął się kryzys, załamanie w budownictwie i spadki sprzedaży. Cersanit przetrwał jednak burzę i już w 2014 roku uruchomił produkcję płytek ceramicznych w Żeleznodorożnym, 37 km na wschód od Moskwy. Pulę swoich inwestycji w Rosji zwiększył ze 130 do 200 mln euro i umocnił pozycję największego polskiego inwestora na tym rynku. 11. Ciech (Sebastian Kulczyk, 1113 mln zł) Ciech powstał w latach 40. ubiegłego wieku i jako Centrala Handlu Zagranicznego bardzo szybko zaistniał na kilkunastu rynkach na świecie. Eksportował tam polską sodę kalcynowaną, karbid i biel cynkową. W latach 70. Ciech pośredniczył w eksporcie niemal wszystkich chemikaliów produkowanych przez rodzimy przemysł. W odróżnieniu od wielu powstałych za komuny przedsiębiorstw przetrwał okres transformacji, a zdobyte wcześniej doświadczenie i światowa rozpoznawalność stały się podstawą jego sukcesu jako prywatnej firmy. Istotne dla zagranicznej ekspansji było wejście Ciechu na warszawską giełdę w 2005 r. Dzięki temu wzrósł prestiż firmy, a ona sama zdobyła środki na pierwsze akwizycje. Już rok po debiucie na GPW Ciech wykupił US Govora, rumuńskiego producenta sody. Rok 2007 przyniósł spółce największe dotychczas przejęcie: za 75 mln euro Ciech wszedł w posiadanie Sodawerk Stassfurt, niemieckiego giganta przemysłu sodowego z ponad 100-letnią tradycją. Dzięki tej akwizycji Ciech zagwarantował sobie drugą pozycję wśród największych europejskich producentów sody. Dziś niemiecka spółka funkcjonuje pod nazwą Ciech Soda Deutschland i jest wyceniana na 800 mln złotych. Ostatnie przejęcie miało miejsce dwa lata temu. Kolekcja zagranicznych spó­łek rodzimego potentata chemicznego powiększyła się o Proplan, hiszpańskiego producenta środków ochrony roślin. Za kwotę ponad 44 mln euro Ciech uzyskał dostęp do rynków Europy Południowej, a także możliwość ekspansji do Ameryki Południowej. Obecnie spółka stawia na rozwój biznesu solnego. Do 2020 roku ma ukończyć budowę warzelni soli w Niemczech. Warta 100 milionów euro inwestycja zapewni Ciechowi miejsce na podium największych europejskich producentów soli kruchej. 12. TFKable (Bogusław Cupiał, 1081 mln zł) Bogusław Cupiał to człowiek z ogromnym apetytem na kablarskie firmy. Nikt nie zrobił konsolidacji branżowej na polskim rynku tak szybko jak on. Do własnej fabryki w Myślenicach najpierw dołączył pobliską Krakowską Fabrykę Kabli, wartą około 200 mln zł, a w 2002 r. kupił od Elektrimu Bydgoską Fabrykę Kabli i Fabrykę Kabli Załom. Ta ostatnia transakcja warta była 110 mln dolarów. Wtedy uznał, że czas rozwinąć skrzydła poza Polską. Najpierw w maju 2007 r. kupił ukraiński Enej-Elektrokabel, a miesiąc później dołożył serbski Fabrika Kablova Zajecar (FKZ). W ciągu dwóch lat zwiększył poziom inwestycji długoterminowych z 62 mln do 440 mln zł. Plan byłby pewnie dobry, gdyby nie kryzys. Spadek inwestycji ograniczył popyt na kable i wywołał wojnę cenową w branży. Cała grupa poszła na dietę (już w roku 2008 zwolniono 900 pracowników), a nowe zagraniczne nabytki poddano restrukturyzacji. Imperium Bogusława Cupiała czekała jednak długa droga do wyjścia z kłopotów. Całą dekadę TFKable zmagały się z ogromnym zadłużeniem. W 2017 roku Cupiał wrócił jednak do przejęć i sięgnął po światowego gracza, szkocki JDR Cable Systems. Wartość transakcji nie została ujawniona, ale firma doradczo-informacyjna Donnelley Financial Solutions podała, że Tele-Fonika wydała około 200 mln euro na szkocką spółkę. To oznacza, że była ona sześć razy mniejsza od polskiej grupy. JDR Cable Systems szczyci się jednak pozycją jednego z globalnych liderów w produkcji kabli podmorskich. 13. Press Glass (Arkadiusz Muś, 653 mln zł) Mogłoby się wydawać, że na produkcji szyb zespolonych wielkiego biznesu nie da się zrobić, bo to dość niszowy produkt. Dlatego Arkadiusz Muś, twórca Press Glassu, od początku stawiał na ekspansję zagraniczną. Dziś ma 14 fabryk, z czego ponad połowa znajduje się za granicą. Zaczynał – podobnie jak większość polskich firm – od eksportu. Pierwszej inwestycji bezpośredniej dokonał cztery lata temu w Chorwacji. Potem była Wielka Brytania, gdzie zamiast budować zakłady od zera, przejął dwie firmy – w sumie sześć fabryk, stając się największym producentem szyb zespolonych na Wyspach i wchodząc na rynek biurowców stawianych w londyńskim City. Między innymi przejął zakłady należące do Pilkingtona. To była symboliczna transakcja, bo Sir Alastair Pilkington w połowie lat 50. zrewolucjonizował produkcję płaskiego szkła metodą float, a ze swojej firmy zrobił światową potęgę. Dziś łącznie we wszystkich brytyjskich fabrykach Musia pracuje ponad tysiąc pracowników. Strategię z Wielkiej Brytanii polski przedsiębiorca powtórzył dwa lata temu w Stanach, gdzie kupił Glass Dynamics – średniej wielkości producenta szyb z Karoliny Północnej. Nowy zakład od początku miał być bazą do podbijania amerykańskiego rynku, między innymi rynku specjalistycznych szyb do biurowców na Manhattanie. W zeszłym roku Muś ruszył z budową nowych zakładów, inwestycja w pierwszym etapie ma pochłonąć 43 mln dolarów i będzie największą polską inwestycją w USA (w czym dopingują ją lokalne władze). To robi wrażenie w czasach, kiedy większość nawet amerykańskich koncernów przenosi produkcję do Meksyku albo do Azji. Potem z podobną inwestycją Muś chce ruszyć w Cardiff w Walii. Tym bardziej że dzięki zaangażowaniu się w Wielkiej Brytanii Press Glass do tej pory skutecznie bronił się przed skutkami brexitu. 14. Barlinek (Michał Sołowow, 589 mln zł) Barlinek to największy polski producent desek warstwowych. W skali roku produkuje ich ponad 12 mln mkw. Wszystko zaczęło się niemal dwa wieki temu – w Barlinku zaczęły wówczas działać pierwsze tartaki, stolarnie i wytwórnia mebli. Firma, jaką znamy w obecnym kształcie, zaczęła się jednak formować dopiero po prywatyzacji, do której doszło w 1999 roku. Barlinek otrzymał wtedy spory zastrzyk gotówki z kieszeni inwestorów, co stało się kołem zamachowym dla dynamicznego rozwoju produkcji w następnych latach. W nowym tysiącleciu firma Michała Sołowowa wkroczyła na zagraniczne rynki. Obecnie grupę tworzy kilka spółek z siedzibami w Niemczech, Rosji oraz w Rumunii i na Ukrainie, gdzie utrzymuje dwa z trzech zakładów produkcyjnych (w rumuńskiej Onestii oraz ukraińskiej Winnicy). Przez wiele lat tak rozwinięty i dochodowy Barlinek był perłą w koronie kieleckiego biznesmena. Szczęśliwą passę przerwał jednak na dłużej kryzys mieszkaniowy. Gdy przeminął boom na nieruchomości, firma zaczęła przynosić straty. Ratunkiem – jak w przypadku innych spółek Sołowowa – okazało się zdjęcie jej w 2014 r. z giełdowego parkietu. Dzięki temu Barlinek znów stanął na nogi. Wkrótce ponownie nastała dobra koniunktura mieszkaniowa, a tym samym wzrósł popyt na deskę barlinecką. Dziś firma Michała Sołowowa generuje roczne przychody sięgające 1,8 mld zł, z czego niemal 600 mln zł zawdzięcza spółkom zagranicznym, gdzie zatrudnia aż 1600 pracowników. 15. Boryszew (Roman Karkosik, 577 mln zł) Po kryzysie w Europie krwawiło wiele branż i Roman Karkosik, specjalista od restrukturyzacji, postanowił to wykorzystać. Uznał, że najłatwiej poradzi sobie z naprawą stricte przemysłowych firm, które jako podwykonawcy zajmują się produkcją podzespołów dla mocno poturbowanej branży motoryzacyjnej. Pierwszy krok wykonał w 2010 roku, kupując grupę Maflow, znajdującego się w upadłości największego producenta przewodów klimatyzacyjnych w Europie (20-proc. udział w rynku). Główne zakłady produkcyjne Maflow znajdowały się co prawda w Polsce, Tychach i Chełmku, ale pod kontrolę Boryszewa dostały się także oddziały we Włoszech, Francji, w Hiszpanii, Brazylii, Chinach i Indiach. Sytuacja był trudna – więc zakup okazyjny. Za firmę, która przed upadłością miała przychody rzędu 250 mln euro, Boryszew zapłacił około 120 mln zł. Roman Karkosik liczył, że wykorzysta dekoniunkturę na szybką rozbudowę grupy, ale na jego nieszczęście nie tylko on upatrzył sobie okazje. W maju 2011 roku nie udało mu się kupić niemieckiego SaarGummi oraz producentów uszczelek niemieckiego Meteor Group i francuskiego Sealynx, a także Cablelettrę, włoskiego producenta kabli samochodowych. Lepiej poszło z ofertą kupna aktywów niemieckich firm AKT i Theysohn, produkujących plastikowe części, również na potrzeby przemysłu samochodowego – za sam majątek AKT Boryszew zapłacił 14 mln euro, ale do tego doszło jeszcze 10 mln euro pożyczki na kapitał obrotowy. Zaś w marcu 2012 roku dodatkowo udało się kupić aktywa niemieckiej Grupy YMOS, jednego z czołowych europejskich producentów motoryzacyjnych podzespołów z tworzyw sztucznych. I dziś to właśnie te dwie linie motoryzacyjne – samochodowe kable oraz plastiki – stanowią 40 proc. grupy Romana Karkosika, a niemal dwie trzecie biznesu znajduje się za granicą. 16. MCI (Tomasz Czechowicz, 525 mln zł) Założyciel funduszu to jeden z tych przedsiębiorców, który uznał, że w szukaniu inwestycyjnych celów nie ma co ograniczać się do krajowego podwórka. Już w minionej dekadzie zaczął zmieniać profil inwestycyjny swego funduszu na bardziej międzynarodowy. W 2008 roku zainwestował w czeskie internetowe biuro podróży Invia, którego udziały sprzedał osiem lat później, inkasując 240 mln zł i zaliczając 3,5-krotny zwrot na zaangażowanym kapitale. W 2010 roku również w Czechach przeprowadził pierwszą dużą inwestycję typu private equity – na dwa lata zaangażował się w największego gracza e-commerce. Znaczący był rok 2015. Wtedy krąg zainteresowań mocno poszerzył o rynki zachodnie: zainwestował w Lifebrain, jednego z czołowych dostawców usług diagnostyki laboratoryjnej we Włoszech, oraz szwedzkie iZettle, europejskiego lidera na rynku mPOS. To duża firma – za 2,2 mld dolarów kupił ją PayPal – ale MCI miał tylko 2 proc. akcji. Dziś szczególnie wysoki udział inwestycji zagranicznych ma jego fundusz który kupował Invię, oraz iZettle – 53 proc. inwestycji ma ulokowanych poza Polską. Najważniejszą zagraniczną spółką jest obecnie Gett, oferujący profesjonalne usługi przewozu osób w Izraelu, Wielkiej Brytanii i w USA. Rok po MCI, w 2016 roku, do grona jego wspólników doszedł Volkswagen; spółka z wyceną przekraczającą miliard euro jest już w gronie jednorożców (udział samego MCI wyceniany jest na 201 mln zł). 17. Nowy Styl (Jerzy i Adam Krzanowscy, 501 mln zł) Gdy w 1992 r. pierwsze gotowe krzesło opuściło małą fabrykę w Krośnie, pewnie nikt nie spodziewał się, że w ciągu niespełna 30 lat Adam i Jerzy Krzanowscy osiągną międzynarodowy sukces. Ich biznes od samego początku rozwijał się bardzo dynamicznie, dużo sprzedawali za granicą, jednak pozycja eksportera nie zaspokajała ambicji właścicieli Nowego Stylu. Dlatego w 2011 roku zdecydowali się wkroczyć do Niemiec i wykupili tamtejszy Grammer Office. Apetyt rósł jednak w miarę jedzenia, a w portfolio Nowego Stylu pojawiły się kolejno: niemiecki, ale działający również w Holandii Rohde & Grahl szwajcarski Sitag, a następnie dubajski Stylis, dzięki któremu firma weszła na rynek bliskowschodni. Na początku roku Nowy Styl przejął markę Kusch+Co specjalizującą się w produkcji wyposażenia miejsc użyteczności publicznej. Akwizycja wzmocniła pojawiający się wcześniej w strategii firmy trend poszerzania działalności o pokrewne gałęzie rynku meblarskiego. Jeszcze przed 2010 rokiem Nowy Styl zaangażował się pod marką Forum Seating w produkcję wyposażenia dla obiektów sportowych. Produkowane przez firmę krzesełka zainstalowano na wielu stadionach w RPA, Polsce i Francji. Forum Seating wyposaży także sześć spośród siedmiu katarskich stadionów budowanych na mistrzostwa świata w 2022 r. Do ostatniej akwizycji doszło w połowie tego roku. Nowy Styl przejął znajdującą się w stanie upadłości francuską Majencię, niegdyś giganta sprzedającego meble za ponad 100 mln euro rocznie. Dla Krzanowskich był to manewr nowatorski, bo nie mieli dotychczas okazji wyciągać spółek z tak poważnych tarapatów, a w dodatku muszą się liczyć z ryzykiem utraty zainwestowanych niemal 20 mln euro. Jednak do tej pory nie było takich sytuacji, którym bracia z powodzeniem nie stawiliby czoła. Czy tak będzie i tym razem – okaże się najpewniej za kilka miesięcy. 18. Comarch (Janusz Filipiak, 444 mln zł) O Comarchu za granicą usłyszano w roku 1998 r., kiedy to Janusz Filipiak porozumiał się z Oracle – polska firma stała się najważniejszym partnerem światowego potentata w dziedzinie produkcji oprogramowania. Taka nobilitacja zapewniła mu międzynarodową rozpoznawalność. Po czterech latach od nawiązania współpracy z Oracle do Janusza Filipiaka zgłosił się brytyjski koncern naftowy BP. Po kilku latach Comarch zaczął więc poważnie myśleć o ekspansji zagranicznej. Firma cieszyła się zaufaniem zachodnich przedsiębiorstw, a realizowane kontrakty dostarczały jej odpowiednich zasobów finansowych do wyjścia poza granice Polski. W 2004 r. Comarch utworzył spółki z siedzibami w Dubaju i Panamie, a w następnym roku w Brukseli. Po czterech latach za sprawą akwizycji lokalnej spółki firma wkroczyła do Niemiec. Niedługo potem, również za sprawą przejęcia, zaistniała na rynku szwajcarskim. Jednak prawdziwy ekspansyjny boom Comarchu przypada na lata 2012–2015. W tym okresie firma otworzyła aż osiem spółek rozsianych po całym świecie, w Brazylii, Kanadzie, Malezji i Turcji. Dwa lata temu powstały kolejne dwie: w Arabii Saudyjskiej i Japonii. Przez cały ten czas Comarch prężnie współpracował z największymi globalnymi firmami reprezentującymi najróżniejsze branże. Wśród nich warto wymienić T-Mobile Deutschland, włoski UniCredit, Thomas Cook czy szwedzkie linie lotnicze SAS. W ubiegłym roku Comarch podpisał umowę z LG U+, w ramach której wesprze południowokoreańskiego giganta we wdrażaniu komercyjnej sieci 5G. W niecałe 30 lat firma Janusza Filipiaka urosła do rangi uznanego na świecie przedsiębiorstwa informatycznego. Dziś Comarch zatrudnia ponad 6 tys. specjalistów, a jego roczne przychody przekraczają miliard złotych. W 2018 r. firma sprzedała oprogramowanie warte 1,3 mld zł, z czego ponad połowa została wygenerowana przez rynki zagraniczne. 19. Wielton (Paweł i Mariusz Szataniakowie, 375 mln zł) Dla jednych kryzys był końcem kariery, a dla innych ogromną szansą. Ten drugi przypadek dotyczy braci Szataniaków, którzy na fali recesji, jaka dotknęła branżę motoryzacyjną, zbudowali międzynarodową grupę specjalizującą się w produkcji producentów naczep, przyczep i zabudów samochodowych. Dziś zalicza się ona do czołowej trójki europejskiej. Podobnie jak to miało miejsce w przypadku Boryszewa, także Wielton doszedł do swojej pozycji po serii śmiałych i gęsto prowadzonych przejęć. W przypadku spółki kontrolowanej przez Pawła i Mariusza Szataniaków było to raczej przejmowanie liderów lokalnych rynków, europejskich odpowiedników spółki z Wielunia. Zaczęło się w maju 2015 roku, kiedy to Wielton za 9,5 mln euro kupił 65-proc. pakiet francuskiego Fruehauf, aby już w sierpniu dobrać też aktywa Compagnia Italiana Rimorchi, warte niewiele, bo 4,6 mln euro. Po dwóch latach trawienia obu nabytków, w maju 2017 roku Szataniakowie znów ruszyli na zakupy. Tym razem w Niemczech, gdzie zdobyli 80 proc. udziałów Grupy Langendorf, tamtejszego producenta naczep. Tu również kwota zakupu była bardzo rozsądna i sięgała około 5,3 mln euro. W tej sytuacji, aby domknąć kolekcję dużych europejskich rynków, potrzeba było jeszcze zakupu na rynku brytyjskim. Tak się stało we wrześniu 2018 roku, kiedy to firma z Wielunia wzięła pod swoje skrzydła angielskiego Lawrence David – za pakiet 75 proc. akcji zapłacili 26 mln funtów. 20. Amica (Jacek Rutkowski, 278 mln zł) Preludium międzynarodowej ekspansji Amiki było wprowadzenie w 1998 r. Hansy, marki własnej, na rynek rosyjski. Od tamtego momentu rozrost firmy przebiega dwutorowo – w niektórych regionach Amica buduje własne spółki od podstaw, w innych dokonuje zaś akwizycji renomowanych brandów. Pierwsza z tych strategii jest dominująca. Marka Amica występuje we wszystkich krajach Europy kontynentalnej, na czele oczywiście z Polską (i z wyłączeniem Skandynawii). W Europie Wschodniej, krajach bałtyckich, a częściowo także na Bałkanach obecna jest z kolei Hansa OOO. Cieszy się świetną rozpoznawalnością w rejonie, co przekłada się na wysoką wycenę bilansową, przekraczającą 60 mln zł. To drugi wynik wśród spółek zagranicznych w grupie. Z grona tych ostatnich warto wymienić jeszcze Amicę Far East, spółkę córkę skoncentrowaną głównie na rynku chińskim, która udowadnia, że ambicje Amiki nie kończą się na rogatkach Starego Kontynentu. W tych regionach Europy, do których Amica nie dotarła osobiście, spółka z Wronek jest obecna za sprawą akwizycji. Na Półwyspie Skandynawskim pojawiła się dzięki przejęciu w 2001 r. duńskiej marki Gram, a w 2015 r. Amica przejęła brytyjską CDA, najcenniejszą dziś markę AGD w całej grupie, wartą niemal 150 mln zł. Na trzy miesiące przed publikacją rankingu grupa z Wronek sfinalizowała negocjacje dotyczące wykupu hiszpańskiej marki Fagor. Dzięki niej zadebiutuje też w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. 21. Śnieżka (Piotr Mikrut, 240 mln zł) Droga Śnieżki do inwestycji na rynkach zagranicznych jest dobrze rozpoznana w polskim biznesie. Zaczęło się od eksportu i to przede wszystkim na Wschód – na Ukrainę i Białoruś. Spośród obu kierunków znacznie większa i ważniejsza była od początku Ukraina, gdzie Śnieżka lokuje około 12,5 proc. swojej produkcji. Przewodzący rodzinnemu biznesowi Piotr Mikrut własny zakład uruchomił tam bardzo wcześnie, bo już w 2000 roku. Mniejszej skali – na poziomie 5 proc. produkcji grupy – jest biznes na Białorusi, gdzie swoją fabrykę farb i lakierów Śnieżka uruchomiła pod Mińskiem w Żodinie. W ostatnich latach oba rynki nie robiły dużego wrażenia (w 2018 roku przychody na nich wręcz spadły), ale doświadczenie zdobyte w prowadzeniu rozległego biznesu Piotr Mikrut postanowił wykorzystać, aby pójść dalej. W lutym tego roku wykonał poważny krok do przodu, kupując 80 proc. udziałów w węgierskiej spółce Poli-Farbe Vegyipari Kft. Transakcja w wysokości 8 mld forintów węgierskich, czyli około 108 mln złotych, niemal podwoiła wartość zagranicznego biznesu Śnieżki. 22. Atal (Zbigniew Juroszek, 194 mln zł) Jeszcze do niedawna jeden z największych rodzimych deweloperów nie lokował swoich inwestycji poza granicami kraju. Jednak pod koniec sierpnia Atal poinformował o zawarciu umowy, na mocy której nabędzie w Dreźnie grunty warte niemal 50 mln euro. A to tylko część kosztów. W niedawnej rozmowie z „Forbesem” Zbigniew Juroszek – właściciel Atalu – poinformował, że szacunkowa wartość inwestycji to ćwierć miliarda euro. Budowa osiedla w stolicy Saksonii jest kolejnym krokiem realizacji strategii przyjętej przez Juroszka. Od początku Atal nie koncentrował się na jednej, wybranej lokalizacji, ale budował w wielu miejscach jednocześnie. Jednak w dalszym ciągu wszystkie inwestycje opierały się wyłącznie na polskim rynku mieszkaniowym, były zależne od jednej lokalnej koniunktury, a co za tym idzie, narażone na te same ryzyka. Wejście na rynek zagraniczny zapewni Atalowi nie tylko dodatkowe zyski, ale także zabezpieczenie na wypadek, gdyby sytuacja na polskim rynku mieszkaniowym przestała być sprzyjająca. We wszystkich etapach osiedle ma liczyć ok. 1000 mieszkań (ponad 56 tys. mkw.!). 23. Rawlplug (Radosław Koelner, 190 mln zł) O zagranicznym sznycie wrocławskiej spółki najlepiej świadczy jej nazwa. Przez 30 lat największy polski producentów uchwytów, wkrętów i innych detali montażowych nosił nazwisko jej twórców, rodziny Koelner. Nowe pokolenie, zwłaszcza obecny szef Radosław Koelner, miało jednak ogromny apetyt na szybką ekspansję. Stąd pojawił się pomysł na rozwój przez przejęcia. Największą inwestycyjną przygodę życia przeżył w 2005 roku w Szkocji, dokąd pojechał, aby kupić biznes najstarszego na świecie producenta zamocowań, czyli właśnie brytyjskiego Rawlpluga. Szybkie przeskalowanie biznesu nie poszło jednak jego firmie na zdrowie. – W 2006 r. zwiększyliśmy nasze przychody prawie dwukrotnie, nie poszły jednak za tym szybkie zmiany w logistyce, kontrolingu i finansach – cztery lata po przejęciu w rozmowie z „Forbesem” wyjaśniał Radosław Koelner. Firma stała się tak duża, że Koelnerowie powoli zaczęli tracić kontrolę nad jej zagraniczną ekspansją. Nie zapanowali przy tym nad szkocką fabryką i produkcję musieli przenieść do Polski. A do tego w 2008 roku do grupy dołączyła jeszcze niemiecka spółka Stahl i w 2010 roku nastąpiło uruchomienie produkcji w Rosji. To w tym czasie zaczęła się żmudna restrukturyzacja grupy. Przez sześć lat, między rokiem 2008 a 2014, przychody falowały i właściwie nie zmieniły się – wystartowały od 630 mln zł, a skończyły na 639 mln zł. Pod koniec procesu, w 2013 roku, Koelner zmienił nazwę na Rawlplug i zaczął się stabilny wzrost biznesu. 24. Colian (Jan Kolański, 180 mln zł) Goplana, Jutrzenka, Solidarność to tylko niektóre spośród szerokiego portfela marek Jana Kolańskiego. Ważną częścią tej kolekcji są także brandy przyprawowe – Appetita. To właśnie od handlu przyprawami i ziołami Kolański rozpoczynał w latach 90. swoją przygodę z biznesem. Firmę, którą znamy w obecnym kształcie, zbudował na bazie umiejętnych przejęć. Kolejno wykupywał znane polskie marki – Jutrzenkę, Hellenę i Solidarność. Jednak polski rynek wkrótce okazał się niewystarczający. Dlatego Jan Kolański zdecydował się sięgnąć po spółki zagraniczne. W latach 2016–2017 łupem Colianu padło dwóch producentów czekolady – angielski Elizabeth Shaw i irlandzki Lily O’Brien’s. Za pierwszą z firm spółka Kolańskiego wyłożyła 2,5 mln funtów brytyjskich, natomiast za drugą niemal 34 mln euro. Oba zakupy warte były swojej ceny, dzięki nim Colian stał się właścicielem dwóch renomowanych na Wyspach Brytyjskich marek słodyczy. 25. Getin Holding (Leszek Czarnecki, 136 mln zł) Leszek Czarnecki od początku budowy grupy Getin uwierzył w potencjał rynków wschodnich. Boleśnie się pomylił, ale biznes, jaki tam zasadził, wciąż ma jakieś znaczenie. Jedną z pierwszych dużych operacji, jakie podjął niemal równolegle z założeniem Getin Banku, było przejęcie w latach 2004–2005 Carcade, polskiej grupy leasingowej, która znaczący biznes prowadziła w Rosji. Dwa lata później zainwestował także na rynkach byłych satelitów Moskwy. Kupił ukraiński Prikarpattya Bank SA i białoruski Sombelbank. Z biegiem czasu nazwę obu firm zmienił na Idea Bank Ukraina i Idea Bank Białoruś. Do tego w 2008 r. kupił rumuńską spółkę Akord-Plus, która stała się zaczynem dzisiejszej grupy Idea Bank i Idea Leasing Rumunia. Ze swoimi zagranicznymi biznesami Leszek Czarnecki przeszedł to samo co inni wierzący w przyszłość Wschodu. Włożył dużo wysiłku w odbudowanie biznesu, ale ostatecznie się opłaciło. Zwłaszcza jeśli chodzi o bank na Ukrainie, który w zeszłym roku zwiększył przychody o 40 proc., a zyski o 60 proc. Dziś już jednak stracił zainteresowanie Wschodem i od pewnego czasu stara się pozbyć tego biznesu: w 2015 roku Carcade chciał sprzedać rosyjskiemu BinBankowi za pokaźną kwotę 172 mln zł, ale ostatecznie kupujący wycofali się z projektu. Teraz przyszedł czas na ukraiński biznes: w październiku podpisał list intencyjny w sprawie sprzedaży banku z funduszem private equity i cała operacja ma zostać zamknięta do końca roku. Zobacz więcej: Ranking 25 Największych Polskich Prywatnych Inwestorów za Granicą
Największy eksporter żywności na świecie. Lider bez zmian. Największy eksporter żywności na świecie to Stany Zjednoczone. Roczny dochód z tej gałęzi gospodarki wynosi 149 mld dolarów. Portal money.pl podaje, że Amerykanie mają 10 proc. udziału w światowym eksporcie żywności. To wzrost o 7 proc. względem wyliczeń z 2010 r.
grafika: Michał Bykowski, Samochody Specjalne Zespół magazynu Global Trailer we wrześniu 2021 r. opublikował kolejny ranking największych w skali globalnej producentów naczep. Prezentujemy światową czołówkę – Top 25. Kolejny rok trwania pandemii Covid-19 i zmienności rynku wymusił niemal na wszystkich wiodących producentach wprowadzanie zmian i dostosowanie do obecnych zmiennych warunków rynkowych. Pomimo szerokiego wpływu pandemii koronawirusa, okazuje się że przemysł produkcji naczep i wspierany przez niego sektor transportu drogowego ma się całkiem nieźle. Warto jednak odnotować, że większość północnoamerykańskich producentów objętych rankingiem odnotowało spadki produkcji. Jak przygotowano raport? W prezentowanym rankingu producentów naczep bazowano na całkowitej produkcji jako kluczowym kryterium oceny. Zestawienie nie porównuje przychodów ani rentowności firm, ale powinno służyć jako obraz obecnej sceny producentów naczep wyłącznie z punktu widzenia skali produkcji. Chociaż tegoroczna edycja rankingu magazynu Global Trailer jak zawsze została opracowana z najwyższym zaangażowaniem w dokładność i profesjonalizm, nadal ranking ten ma charakter jedynie poglądowy. Autorzy raportu skontaktowali się z ponad 100 producentami OEM na całym świecie. Jeśli nie można było uzyskać oficjalnych danych dotyczących wielkości produkcji bezpośrednio od producenta, poszukiwano danych w źródłach branżowych (oficjalnie publikowane dane statystyczne). Jeśli dane szacunkowe nie były dostępne, marka nie była brana pod uwagę. Niektóre dane dotyczące produkcji mogą nie być miarodajne, gdyż niektórzy producenci dostarczyli informacje, które obejmowały nie tylko wielkość produkcji naczep, ale też produkcję innego asortymentu, jak nadwozia (zabudowy) samochodów ciężarowych i/lub kontenery intermodalne. Ponieważ autorzy rankingu nie byli w stanie w miarodajny sposób zweryfikować otrzymanych danych, zaufali informacjom od producentów. Inni producenci OEM zdecydowali się nie ujawniać wielkości produkcji z różnych powodów, w tym ze względu na poufność czy zgodność z przepisami giełdowymi lub po prostu nie odpowiedzieli przed upływem terminu. Prezentowany raport dotyczy sprzedaży w ramach czasowych od 1 lipca 2020 r. do 30 czerwca 2021 r., chyba że wskazano inaczej. Naczepowa czołówka China International Marine Containers (CIMC) Vehicles Group nadal króluje niepodzielnie, z całkowitą szacowaną produkcją ponad trzykrotnie przekraczającą wynik następnego rywala. Zasadą działania CIMC jest oparcie produkcji na perspektywach sprzedaży – innymi słowy liczba sprzedaży jest bardzo zbliżona do wielkości produkcji. CIMC Vehicles Group zwiększyła produkcję o 7% rok do roku do 161 066 pojazdów. „Ponieważ epidemia Covid-19 wpłynęła na gospodarkę światową, Rząd Chińskiej Republiki Ludowej zaproponował nowy wzorzec rozwoju, w którym obieg krajowy stał się podstawą, a podwójny obieg krajowy i międzynarodowy wzajemnie się promowały, co zapewniło szerokie możliwości rozwoju dla rynku logistyki i transportu oraz wyrafinowanego przemysłu wytwórczego w Chinach” – czytamy w oświadczeniu wydanym przez CIMC Vehicles. Korporacja CIMC Vehicles produkuje swoje pojazdy lokalnie w zakładach na terenie Chin, Australii, Ameryki Północnej, Belgii oraz Wielkiej Brytanii, w Polsce funkcjonuje montownia. Firma działa bardzo agresywnie i dynamicznie w różnych regionach, uruchamiając swoje miejsca produkcji w różnych częściach świata ( W poprzedniej edycji rankingu Schmitz Cargobull zajął 5. Miejsce, tym razem należy odnotować tryumfalny powrót niemieckiego producenta. Pozytywne wyniki, wzrost produkcji o 6% r/r, pokazują, że chociaż pandemia w znacznym stopniu wpłynęła na branżę budowy naczep, niemiecka potęga wytrwała. W ostatnim czasie producent rozszerzył możliwości produkcyjne w Wielkiej Brytanii po uruchomieniu nowego zakładu. Wprowadzono również na rynek serię naczep nowej konstrukcji – EcoGeneration, w których znacząco zmniejszono opór aerodynamiczny, co sprzyja poprawie efektywności paliwowej i wyższej wydajności. Rozwój tych produktów jest zgodny z większą wizją wprowadzenia technologii transportu drogowego, która zapewnia zrównoważone, ekologiczne rozwiązania dla flot w całej Europie i poza nią. Schmitz Cargobull jest jedynym producentem mogącym konkurować pod względem liczby miejsc produkcji z CIMC Vehicles. Firma ma 5 fabryk na terenie Niemiec, a także fabryki w Hiszpanii, na Litwie oraz w Rosji i Turcji. Działa również fabryka w chińskim Wuhan ( z Donfeng) (fot. Patrząc na tegoroczny ranking, trudno jest nie zauważyć, że pandemia Covid-19 poważnie wpłynęła na wyniki produkcji kilku najważniejszych graczy z Ameryki Północnej. Tak liczący się producenci jak Great Dane, Wabash National Hyundai Translead czy Utility Trailer Manufacturing odnotowali spadki produkcji odpowiednio o 4%, 19%, 47% i 34% r/r, co oczywiście spowodowało przetasowania w rankingu, choć nadal mówimy o skali produkcji w zakresie mieszczącym się w przedziale od 48 651. szt. (Great Dane) do 33 800 szt (Utility Trailer Manufacturing). Ostatnie 12 miesięcy było szczególnie pracowite dla firmy Krone w zakresie usprawnień linii produkcyjnych i wprowadzania nowych produktów. Krone uruchomiło dwie nowe linie montażowe w swoim zakładzie w Herzlake, co zwiększyło wydajność produkcji naczep furgonowych do ponad 180 jednostek tygodniowo. Ta inwestycja wzmocniła portfolio produktów z rodziny Dry Liner, umożliwiając dostosowanie 4 podstawowych modeli z różnymi typami ścian bocznych do różnych zastosowań. Krone zmodernizowało również swoje naczepy Mega Liner, który teraz oferuje maksymalną ładowność, łatwą regulację wysokości, wygodną obsługę i dłuższą żywotność. Produkcja na poziomie 45 000 pojazdów pozwoliła firmie Krone na zajęcie 4. miejsca w globalnym rankingu producentów naczep (fot. Krone) Firma Randon z Ameryki Południowej w ubiegłorocznym rankingu znalazła się na 8. pozycji i mimo pandemii koronawirusa udało się ją utrzymać. Randon produkuje swoje pojazdy w Brazylii (4 zakłady), w Argentynie (1) i w Peru (1). Podwyższony popyt z sektorów związanych z agrobiznesem i sprzedażą towarów konsumpcyjnych, zwłaszcza poprzez e-commerce, a także kilka przejęć były kluczowymi czynnikami wpływającymi na osiągnięcia producenta – skonsolidowane przychody netto na poziomie ok. 2% (ok. 297,9 mln euro) w 1. kwartale 2021 r. były najlepszym wynikiem w 72-letniej historii firmy. Ekspansja strategiczna to kolejny etap planu rozwoju. Jednym z rynków o szczególnym znaczeniu jest Afryka Wschodnia, gdzie Randon podpisał nową umowę na transport naczep platformowych i zestawów wywrotek z Brazylii do Kenii, które mają być skomercjalizowane przez lokalnego przedstawiciela firmy Randon. Opierając się na swojej strategii międzynarodowej wielomarkowości, Grupa Wielton osiągnęła bardzo dobry wynik dający jej ponownie 9. miejsce przy 13% wzroście produkcji r/r, uzyskanym mimo pandemii Covid-19. W Grupie Wielton znajdują się obecnie firmy Wielton Fruehauf, Lawrence-David, Langendorf i Viberti. Ożywienie sprzedaży w czasie pandemii pozwoliło polskiemu producentowi wejść w 2021 r. z ambitnymi planami i jasno określonymi celami. Wyniki osiągnięte w kolejnych miesiącach tego roku pokazują, że podobnie jak cały rynek przyczep i naczep, firma stale umacnia swoją pozycję. Słuszna okazała się również decyzja o wykorzystaniu czasu przestoju na modernizację zakładu w Wieluniu, co przełożyło się na wzrost wydajności i rentowności produkcji. Działalność ta jest uznawana za kluczową ze względu na produkcję wyrobów i ich komponentów na rynek krajowy oraz dla zakładów zagranicznych należących do Grupy Wielton. Obecnie celem Grupy Wielton jest skupienie się na realizacji planu zwiększenia wolumenu sprzedaży, efektywnej realizacji zamówień oraz odbudowy udziałów w Polsce. Ambitne założenie to 44% wzrost r/r. Plan ten firma zamierza realizować w sposób stabilny i zrównoważony, dane dotyczące sprzedaży na rynku polskim wskazują, że firma z każdym miesiącem zbliża się do osiągnięcia tego ambitnego celu, dzięki efektywnemu wykorzystaniu popytu na rodzimym rynku. Grupa Wielton w rankingu globalnym zajmuje 9. miejsce – w analizowanym okresie wyprodukowano łącznie 20 200 pojazdów – to wzrost o 13% r/r. Obecnie w skład Grupy Wielton, oprócz Wielton wchodzi 6 podmiotów: Fruehauf (Francja), spółka Italiana Rimorchi z markami Viberti oraz Cardi (Włochy), Langendorf (Niemcy), Lawrence Dawid (Wielka Brytania) oraz spółki córki: Wielton Rosja, Wielton Ukraina, Wielton Białoruś oraz Wielton Logistic. Grupa Wielton dostarcza swoje produkty do 35 krajów w Europie, Azji i Afryce, ma 3 zakłady produkcyjne: w Polsce oraz we Francji i w Niemczech, a także 2 montownie: we Włoszech i w Rosji (fot. Z 34% wzrostem produkcji r/r, Grupa Tirsan odnotowała awans z 12. na 10 pozycję w rankingu i najwyraźniej szykuje się do bycia stałym członkiem pierwszej dziesiątki. Grupa TIRSAN działa w ramach trzech różnych firm: Kässbohrer, Talson Trailer i Tırsan Treyler. Najbardziej znany polskim klientom Kässbohrer na początku pandemii cyfrowo zmodernizował swoją sieć obsługi posprzedażnej, która składa się z 598 punktów serwisowych. Zwiększona komunikacja online i e-learning poprzez seminaria internetowe pozwoliły utrzymać komunikację z członkami własnej organizacji sprzedaży i obsługi oraz klientami. Kässbohrer przeprowadził serię seminariów internetowych K-Talks podczas których omówiono przykłady szerokiej gamy produktów oraz zaprezentowano nowe pojazdy do gamy budowlanej, przeznaczone dla krajów skandynawskich oraz wywrotki do zastosowań rolniczych. Rozwija się również sieć Kässbohrer. Aby poprawić obsługę klientów, producent otworzył swoje centrale we Francji, Hiszpanii i Polsce w 2020 r. i uruchomił 9 biur sprzedaży odpowiednio w Finlandii, Szwecji, Danii, Holandii, Polsce, Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii i Rosji. Warto odnotować, że austriacki producent Grupa Schwarzmüller z produkcją wynoszącą 9 600 znalazła się na 14 pozycji. Debiutantem w rankingu jest belgijski STAS – 2500 wyprodukowanych pojazdów wystarczyło by zamknąć w globalny ranking Top 25. Podsumowanie Ogólnie rzecz biorąc, dane dotyczące wielkości produkcji ulegały znacznym wahaniom. Większość producentów OEM spoza Europy, odczuło negatywnie zakłócenie wywołane przez Covid-19 i bezpośredni hamujący wpływ pandemii na stały i stabilny wzrost rynku. Z kolei producenci działający na rynku europejskim znaleźli się w sytuacji odwrotnej – gwałtownie rosnący popyt ze strony firm transportowych musiał zostać skonfrontowany z ograniczeniami wielkości produkcji wynikającymi z braku kluczowych komponentów i niektórych surowców. Patrząc szerzej odnotujmy, że producenci naczep i przyczep w skali globalnej odnieśli sukces, dostosowując procesy i nastawienie swojego personelu, aby nadal dostarczać pojazdy, których operatorzy transportowi i logistyczni potrzebują do utrzymania ruchu towarowego. Opracował: Dariusz Piernikarski Ranking producentów naczep wg Global Trailer [1, 2]; podane dane dotyczą okresu (podkreślono producentów europejskich) Miejsce Producent Kraj pochodzenia Wielkość produkcji 2021 Wielkość produkcji 2020 Zmiana Zmiana miejsca 1 CIMC Vehicles Group China 161 066 149 760 7% 1→1 2 Schmitz Cargobull Germany 49 137 46 124 6% 5 ↑ 2 3 Great Dane USA 48 651 50 500 –4% 4 ↑ 3 4 Krone Germany 45 000 37 119 17,5% 7 ↑ 4 5 Wabash National USA 36 400* 45 100 –19% 6 ↑ 5 6 Hyundai Translead USA 34 700* 66 090 –47% 2 ↓ 6 7 Utility Trailer Manufacturing USA 33 800* 51 900 –34% 3 ↓ 7 8 Randon Brazil 31 534 23 260 26% 8→8 9 Wielton Group Poland 20 200 17 492 13% 9→9 10 Tirsan Group Turkey 15 340 10 150 34% 12 ↑ 10 11 Kögel Trailer Germany 12 797 10 647 17% 11→11 12 Librelato Brazil 11 800 8 490 28% 12→12 13 Stoughton Trailers USA 11 000* 16 700 –34% 10 ↓ 13 14 Schwarzmüller Group Austria 9 600 – – NOEM 15 Lecitrailer Spain 8 080 6 453 20% 18 ↑ 15 16 Manac Canada 7 800 7 200 7% 15 ↓ 16 17 Gorica UAE 6 100 6 500 –6% 17→17 18 EnTrans International USA 6 050 7 700 –21% 14 ↓ 18 19 Tonar Rosja 5 436 3 087 43% 25 ↑ 19 20 Afrit RPA 5 049 4 533 10% 22 ↑ 20 21 The Reefer Group France 4 938 4 861 2% 21→21 22 Pitts Enterprises USA 4 400* 4 865 –10% 20 ↓ 22 23 MAC Trailers USA 4 100* 6 200 –34% 19 ↓ 23 24 Timpte USA 3 250* 2 900 11% 26 ↑ 24 25 STAS Belgia 2 500 – – NOEM NOEM – nowy producent, poprzednio nie uwzględniany w rankingu * dane orientacyjne, pozyskane z innych źródeł niż producenci Bibliografia Top 20 Trailer OEM ranking, „Global Trailer“, September 2020. Top 20 Trailer OEM ranking, „Global Trailer“, September 2021.

Żyto zwyczajne ( Secale cereale) – gatunek zbóż z rodziny wiechlinowatych, najważniejszy pod względem gospodarczym przedstawiciel rodzaju żyto. Pochodzi z Bliskiego Wschodu [3], ale uprawiany jest głównie w północno-wschodniej, wschodniej i środkowej Europie [4]. Gatunek uprawiany jest jako jednoroczna roślina ozima, rzadziej jara.

IAA 2018 w pigułce - nowości, premiery ciekawostki. Targi pojazdów użytkowych IAA w Hanowerze odbywają się co dwa lata. W tym czasie na tereny wystawowe ściągają z całego świata najwięksi producenci samochodów ciężarowych, naczep i dostawcy rozwiązań dla szerokopojętego transportu. IAA wyznacza kierunki dalszego rozwoju i pozwala określić nastroje i stan branży transportowej w danym czasie. Zainteresowanie targami jest bardzo duże. Dzień prasowy wypełniają konferencje, wręczane są branżowe nagrody. Kolejne dni, przeznaczone dla klientów, służą prezentacji produktów i zawieraniu umów. Do Hanoweru przyjeżdżają producenci z całego świata, licznie reprezentowani są dostawcy z Azji i innych kontynentów. Coraz więcej jest firm z Polski. W tym roku wystawę zdominowały pojazdy elektryczne i gazowe, choć nie brakowało ciężarówek z zasilanych tradycyjnym dieslem. Producenci naczep postawili na rozwiązania telematyczne pozwalające, w czasie rzeczywistym, monitorować pojazdy i to głównie zdominowało tematy konferencji prasowych. Ford F-MAX - idzie nowe Wielka siódemka producentów samochodów ciężarowych (DAF Trucks, MAN Truck & Bus, Mercedes-Benz Trucks, Volvo Trucks, Scania, IVECO, Renault Trucks) od lat nieprzerwanie króluje w Europie. Samochody są dopracowane, zużycie paliwa na podobnym poziomie, rozbudowana sieć serwisów i usług posprzedażnych... Zgodnie z trendami i wymogami UE wszyscy producenci ciężarówek rozwijają projekty mające na celu uwzględnić aspekt ekologiczny. Zgodnie z tym duchem tegoroczne IAA opanowała ekologia odmieniana przez wszystkie przypadki. Zgodnie zresztą z tym duchem, w tym roku, do konkursu ITOTY nominowane zostały: Volvo FH LNG, Scania Urban (samochody przeznaczone do obsługi miast) oraz Ford F-MAX, którego oficjalna premiera odbyła się zaledwie kilka dni temu. Być może gdyby jury ITOY pozostało w starym (europejskim) składzie to Ciężarówka Roku nadal byłaby europejska. Pomimo, że "nowi" członkowie jury ITOY (Chiny, Indie, Południowa Afryka, Australia, Brazylia, Japonia, Iran) nie mają prawa głosu, to jednak wyczuwalne jest "szersze" spojrzenie zacnego grona międzynarodowych dziennikarzy. Międzynarodowe jury ITOY zaczyna patrzeć globalnie, co może oznaczać, że nagradzani będą również producenci spoza Europy.
\n\n\n\n\n najwięksi producenci naczep w europie

Polska na podium - Ogrodinfo.pl. Produkcja warzyw w UE. Polska na podium. Według danych Eurostat w Unii Europejskiej warzywa produkuje się na powierzchni 2,1 mln ha. Najwięcej pól uprawnych jest we Włoszech - 420 tys. ha, co stanowi 19,8 proc. unijnej powierzchni produkcji warzyw. Spośród warzyw najwięcej produkowanych jest pomidorów

Naczepa – pojazd drogowy przeznaczony do transportu rzeczy, bez przedniej osi i zaprojektowany tak, że część pojazdu i znaczna część ładunku spoczywa na ciągniku samochodowym[1][2]. Polska należy do czołowych producentów naczep w Europie[3]. Ciągnik siodłowy z naczepą połączony jest za pomocą sprzęgu siodłowego[4] (połączenie sworzniowe). Rodzaje naczep[edytuj | edytuj kod] kurtynowa, uniwersalna, tzw. firanka lub plandeka – naczepa ogólnego zastosowania. Pozwala na załadunek oraz rozładunek tyłem, bokiem i górą oraz transport towaru w big bagach(ang.), na paletach lub luzem. burtowa – naczepa kurtynowa z plandeką lub bez przeznaczona do przewozu materiałów odpornych na warunki atmosferyczne, najczęściej materiałów budowlanych. Może mieć zamontowany żuraw przeładunkowy. Jumbo, MEGA – naczepa kurtynowa o obniżonym zawieszeniu i podnoszonym dachu pozwalająca na załadunek wyższych towarów o wysokości 3 m. Coilmulde, mulda – naczepa kurtynowa do przewozu stali walcowanej w kręgach. izoterma, furgon – naczepa furgonowa[5] często posiada izolację, pozwala na transport towarów delikatnych oraz wartościowych. chłodnia – izolowana naczepa furgonowa wykorzystywana głównie do transportu ładunków łatwo psujących się, wymagających niskiej temperatury: leki, mrożonki, warzywa, owoce. Wyposażona jest w agregat chłodniczy spalinowy lub elektryczny. chłodnia piętrowa (ang. doppelstock) – umożliwia transport towarów na dwóch poziomach. wywrotka, pot. wanna, patelnia – o konstrukcji stalowej lub aluminiowej wykorzystywane są do transportu materiałów sypkich, lub w kawałkach: ziemi, piasku, gruzu, zboża, węgla. samowyładowcza, ruchoma podłoga – dzięki hydraulicznie napędzanej podłodze pozwala na samodzielny załadunek i rozładunek torfu, płodów rolnych, złomu. niskopodwoziowe, platformy – specjalistyczna naczepa lub przyczepa przeznaczona do transportu maszyn i urządzeń ponadgabarytowych często o znacznej masie[6]. niskopodwoziowe semi – naczepa z zagłębionym właściwym pokładem ładunkowym niskopodwoziowe tiefbett – naczepa z tzw. balkonem i znajdującym się niżej właściwym pokładem ładunkowym. Wykorzystywane są do przewozu maszyn rolniczych i budowlanych. platforma – przeznaczone do przewozu ładunków specjalnych, przestrzennych. platforma tele, dłużyca – naczepa przeznaczona do transportu długich elementów, rury, belki, łopatki turbiny wiatrowej. inloader – naczepa specjalna przeznaczona do transportu tafli szkła. pojazdy modułowe, samobieżny transporter modułowy (SPMT) – dzięki zastosowaniu modułów tzw. wózków, możliwy jest transport ładunków o wadze od kilkuset do kilku tysięcy ton. podkontenerowe – konstrukcyjnie zbliżone do platform. Przeznaczone są do przewozu nadwozi wymiennych lub kontenerów morskich. naczepa podkontenerowa typu gęsia szyjka – pozwala na przewóz wyższych ładunków[7]. cysterna – wykorzystywana jest do przewozu materiałów płynnych lub gazowych, często zaliczanych do grupy towarów niebezpiecznych. Wyróżnia się cysterny: chemiczne – przeznaczone do przewozu płynnych towarów chemicznych w temperaturze otoczenia lub wyższej np. asfalt, paliwowe – przeznaczona do przewozu paliwa w formie płynnej, gazowe – przeznaczona do przewozu paliwa w formie gazowej, spożywcze – przeznaczone do przewozu wyłącznie produktów spożywczych etanol, czekolada, woda, mleko. silos – wykorzystywany jest do przewozu materiałów sypkich pylastych: pasza, mąka, naczepa burtowa z zamontowanym żurawiem przeładunkowym tzw. HDS – umożliwia samodzielny załadunek i rozładunek towaru. naczepa kłonicowa, leśna – służy do przewozu drewna. naczepa do przewozu aut, autotransporter, laweta – specjalna naczepa, przyczepa przeznaczona do przewozu samochodów. naczepa do przewozu żywca – naczepa specjalna wykorzystywana do przewozu żywych zwierząt inne naczepy o zabudowie specjalistycznej naczepa betonomieszarka (duża pompogruszka) 3-osiowa[8] i doczepiana 1-osiowa[9] naczepa techniczna telewizyjnaNaczepa wykorzystywana do przewozu koni z gęsią szyjką podczepiona do pickupa. Zobacz też[edytuj | edytuj kod] przyczepa samochód ciężarowy Przypisy[edytuj | edytuj kod] ↑ Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 70/2012 z dnia 18 stycznia 2012 r. w sprawie sprawozdań statystycznych w odniesieniu do transportu drogowego rzeczy. (CELEX: 32012R0070). ↑ Europejska Komisja Gospodarcza, Eurostat, Międzynarodowe Forum Transportu, Ilustrowany słownik statystyk transportu, s. 52. ↑ TIMOCOM GmbH, Naczepa | Leksykon transportowy, TIMOCOM [dostęp 2021-05-05] (pol.). ↑ E, Sprzęgi siodłowe, [dostęp 2021-05-05] (pol.). ↑ Naczepa furgon – TIP Polska, [dostęp 2021-05-05] (pol.). ↑ Antoni Gostyński, Naczepy niskopodwoziowe, „Trucks&Machines” (5), 2016 [dostęp 2021-05-05]. ↑ Budowa kontenera morskiego – część 1 – konstrukcja kontenera, Kontenery – blog z poradami i informacjami ze świata kontenerów, 6 stycznia 2020 [dostęp 2021-05-05] (pol.). ↑ Dariusz Piernikarski, Co może gruszka?, Samochody Specjalne, 20 marca 2019 [dostęp 2021-05-05] (pol.). ↑ 40ton, Betoniarka z dwiema tylnymi rejestracjami, czyli solówka, która tak naprawdę jest ciągnikiem z naczepą, 40ton, 29 września 2016 [dostęp 2021-05-05] (pol.).
Zniesienie ograniczeń eksportowych. Zbiory trzciny cukrowej Zdjęcie: DW/S. Khamis. Wraz ze zniesieniem w 1 października limitu produkcji cukru zostaną też zniesione ograniczenia eksportowe

Produkowane w Wieluniu naczepy i przyczepy mają podbijać rynek niemiecki, z którego wywodzą się najwięksi europejscy producenci pojazdów transportowych. Podwaliny pod obecność na rynku niemieckim wieluński potentat położył w 2017 r., kiedy przejął spółkę Langendorf, wiodącego producenta pojazdów specjalistycznych w Niemczech. Teraz Wielton chce znacznie rozwinąć za Odrą sprzedaż uniwersalnych naczep i przyczep produkowanych w zakładach w Wieluniu. Takie cele zostały postawione przed spółką zależną Wielton GmbH, która została przeniesiona do nowej siedziby w Trebbin w Brandenburgii. - Jesteśmy przekonani, że nasze przyczepy, naczepy i zabudowy spełnią wysokie oczekiwania niemieckich klientów z różnych sektorów oraz będą stanowiły atrakcyjną alternatywę dla produktów największych producentów znanych na tamtejszym rynku – zapowiada Piotr Kuś, dyrektor generalny Wielton firma stawia sobie poprzeczkę wysoko. Z Niemiec wywodzi się dwóch największych europejskich producentów naczep – Schmitz Cargobull i Krone. Grupa Wielton zajmuje trzecie miejsce w branży na kontynencie, wyprzedzając kolejnego niemieckiego konkurenta – Kögel. Anatomia Wieltonu, czyli wieluński potentat od kuchni WIDEO, ZDJĘCIAWielton chce walczyć na rynku niemieckim nie tylko szeroką gamą produktów, ale też rosnącą siecią autoryzowanych partnerów serwisowych, dzięki którym najważniejsze usługi oraz części zamienne będą dostępne na terenie całego kraju. Spółka Wielton GmbH będzie prowadzić na rynku niemieckim niezależną działalność od spółki Langendorf. Ta druga ma w swojej ofercie pojazdy specjalistyczne, głównie inloadery, naczepy niskopodwoziowe i wywrotki. Z kolei pod marką Wieltonu z wielbłądem w logo będą sprzedawane niemieckim klientom naczepy kurtynowe, furgonowe i zestawy przestrzenne. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku uruchomiono spółkę Langendorf Polska. Na potrzeby produkcji specjalistycznych naczep według niemieckiego know-how rozbudowano wieluńskie zakłady Wieltonu. WIĘCEJ NA TEN TEMAT: Grupa Wielton rozbudowała zakłady w Wieluniu. Rusza produkcja specjalistycznych naczep niemieckiego LangendorfaPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera

Urządzenie ma wytwarzać w skali roku około 1300 ton zielonego wodoru. Shell zapewnia, że jest to największy w Europie elektrolizer wykorzystujący do produkcji wodoru energię odnawialną. Co więcej jego moc ma zostać z czasem zwiększona aż 10-krotnie – do poziomu 100 MW. Wodór z rafinerii Shella będzie wykorzystywany do produkcji Zbiory rzepaku w UE w bieżącym roku szacowane są na 21,5 mln ton. To o 2,8 mln ton (11 proc.) poniżej rekordu sprzed roku, ale o 0,08 mln ton więcej od prognoz z końca sierpnia. W sezonie 2015/16 podaż rzepaku we Wspólnocie zmniejszy się o około 8 proc. z rekordowego poziomu 27,7 mln ton do 25,4 mln ton - informuje FAMMU/FAPA. Produkcja wobec poprzedniego roku handlowego spadnie u wszystkich większych producentów: Niemiec, Francji, Polski oraz Wielkiej Brytanii. Coceral tnie prognozy produkcji oleistych Francuska organizacja Coceral przewiduje, że w 2015 roku w Unii Europejskiej produkcja surowców oleistych spadnie o 10 proc. do 31,5 mln ton. Zbiory rzepaku we Wspólnocie mają być mniejsze o 11 proc. i wynieść 21,45 mln ton - donosi... W poprzednim sezonie wzrost produkcji do wcześniej nie notowanego poziomu spowodował ograniczenie importu. Teraz przywóz rzepaku ma być wyższy 9 proc. (220 tys. ton) i wynieść około 2,8 mln ton. Przerób w poprzednim sezonie 2014/15 wzrósł z około 24 do rekordowych 25,2 mln ton, ale bieżący sezon z powodu mniejszej podaży może przynieść około 7 proc. spadek do 23,5 mln ton. Zapasy rzepaku w poprzednim sezonie wzrosły z 0,81 mln ton (na początku) do średnio wysokiego poziomu około 1 mln ton pod koniec czerwca. Eksperci szacują, że obecnie powinny spaść o 24 proc. do około 0,8 mln ton. Tymczasem globalna produkcja surowca szacowana jest na 62,5 mln ton wobec 67,8 mln ton przed rokiem. To spowoduje spadek podaży o 6,8 mln ton, a to odbije się na mniejszym o 5,1 mln ton przerobie. Zapasy zmniejszą się z 6 do 4,7 mln ton.
Pozyskiwanie kruszców, które można przetopić na złote monety i sztabki złota nie jest tak powszechne w Europie. Wydobycie odnotowujemy na terenie Finlandii, Rosji i Turcji (choć tu kopalnie występują głównie na azjatyckich terytoriach tych państw). Najwięksi producenci złota – „wielka czwórka” i nowi liderzy
Najnowsze komentarze GUS: W 2022 roku zbierzemy 4,2 mln ton jabłek A może ktoś z Was był w WSW ? Lub miał... GUS: W 2022 roku zbierzemy 4,2 mln ton jabłek Zawsze staram się być dobry. Miałem bardzo... GUS: W 2022 roku zbierzemy 4,2 mln ton jabłek Nie powiem abyś ze szczególną atencją... GUS: W 2022 roku zbierzemy 4,2 mln ton jabłek Jest dobra porą żeby zwalić dużo tego co... GUS: W 2022 roku zbierzemy 4,2 mln ton jabłek Jest taki stary dowcip; Panie spraw abym... GUS: W 2022 roku zbierzemy 4,2 mln ton jabłek Ja cieszę się że coraz więcej sadowników... GUS: W 2022 roku zbierzemy 4,2 mln ton jabłek Może jakieś propozycje samych sadowników ?... Rekordowe ceny energii w Europie ! Wszyscy wq...i niech zgłoszą SWÓJ akces... GUS: W 2022 roku zbierzemy 4,2 mln ton jabłek Ze smutkiem się to czyta. Zapewne radość... Rekordowe ceny energii w Europie ! Ja na pewno się nie nawrócę ani na PO ani... Rekordowe ceny energii w Europie ! Ja nie wiem po co wam te wszystkie pierdół,... Rekordowe ceny energii w Europie ! Rybak, Jancyk polecam poczytać:... Rekordowe ceny energii w Europie ! W którym miejscu kłamię ? Tu masz Jancyk... Rekordowe ceny energii w Europie ! Ja oceniam sytuację bardzo dobrze.... Rekordowe ceny energii w Europie ! Sytuacja gospodarcza, międzynarodowa,... Rekordowe ceny energii w Europie ! Grecję też kiedyś oceniały wysoko. Nawet... Rekordowe ceny energii w Europie ! Agencje, agencje ratingowe znaczy. Rekordowe ceny energii w Europie ! Międzynarodowe agencje oceniają Polskę... Rekordowe ceny energii w Europie ! Jancyk, a wiesz że Polska sprzedała... Rekordowe ceny energii w Europie ! Cena paliwa jest rynkowa. Jest jedną z... Rekordowe ceny energii w Europie ! Wszystko to zostało WYMUSZONE przez Unię... Rekordowe ceny energii w Europie ! Jancyk na ile to możliwe krótko: to nie... Rekordowe ceny energii w Europie ! Więc ja się pytam dlaczego Tusk nie siedzi?... Rekordowe ceny energii w Europie ! Nie czytam rozwlekłych wklejanych bzdur, bo... Rekordowe ceny energii w Europie ! A może byś się przeprowadził do Wenezueli... Rekordowe ceny energii w Europie ! Mam nadzieję że dzięki mnie poszerzyłeś... Rekordowe ceny energii w Europie ! Według agencji Reutera wenezuelskie... Rekordowe ceny energii w Europie ! No sprawdziłem: czarnorynkowa (czyli realna)... Sprzedam skrzyniopalety drewnianeJeśli to używane to cena szokowa. Rekordowe ceny energii w Europie ! To sprawdź !! Dzisiejsza cena to średnio... Rekordowe ceny energii w Europie ! Wenezuela - kraj śpiący na ropie niedawno... Rekordowe ceny energii w Europie ! To po twojemu cały świat to ciemna masą. W... Rekordowe ceny energii w Europie ! Żeby zrobić karierę w czasach PiS... Rekordowe ceny energii w Europie ! To czemu tam nie kupujesz tylko głupoty... Rekordowe ceny energii w Europie ! A tak w kwestii głupców co wierzą we... Rekordowe ceny energii w Europie ! Bo może o to chodzi. Niezadowolonych... Rekordowe ceny energii w Europie ! Afera Eskimosa to jedna z wielu afer PiS.... Rekordowe ceny energii w Europie ! akurat chleb i mąka mogą zbytnio nie... Rekordowe ceny energii w Europie ! Śledziłem długo sprawę Eskimosa ale ani... Rekordowe ceny energii w Europie ! Kowalczyk powiedział, że jeśli liczyć... Rekordowe ceny energii w Europie ! Mamy co najmniej 2mln ludzi więcej w Polsce... Rekordowe ceny energii w Europie ! Dla mnie też zagadka co TAK NAPRAWDĘ stało... Rekordowe ceny energii w Europie ! E tam... zakrawa powoli o Bareję... Tego co... Rekordowe ceny energii w Europie ! Ten wywiad był w ogóle bardzo pouczający... Rekordowe ceny energii w Europie ! Ty Jancyk chyba jakiś chory się... Rekordowe ceny energii w Europie ! To zakrawa powoli o Bareję bo co by było... Rekordowe ceny energii w Europie ! Kiedy wreszcie go wsadzą? A tak w ogóle to... Rekordowe ceny energii w Europie ! Po tym co ostatnio czytam i oglądam... Rekordowe ceny energii w Europie ! Uzupełnieniem, ciekawą analizę czytałem... Rekordowe ceny energii w Europie ! Krajowa Grupa Spożywcza wszystkie problemy... Rekordowe ceny energii w Europie ! Jak ty to ładnie sobie potrafisz... Rekordowe ceny energii w Europie ! To z tą miską ryżu to opowiadał o... Rekordowe ceny energii w Europie ! Jak cytaty, to cytaty... Może pamiętasz co,... Rekordowe ceny energii w Europie ! Hahaha broni...Mateuszek ostatnimi czasy jest... Rekordowe ceny energii w Europie ! Nie odwracaj kota ogonem. Pis nie jest... Rekordowe ceny energii w Europie ! Chcesz powiedzieć że żeby mieć najniższe... Rekordowe ceny energii w Europie ! A jak się wam podoba polskie najniższe... Rekordowe ceny energii w Europie ! Jancyk, ale z ciebie osioł. Cenę prądu... Rekordowe ceny energii w Europie ! Faktycznie zaprezentowałeś wiedzę o... Rekordowe ceny energii w Europie ! Ale osioł z ciebie. Od kiedy to z nadmiaru... Rekordowe ceny energii w Europie ! Teraz tylko trzeba trochę popłaszczyć się... Rekordowe ceny energii w Europie ! Idzie ku lepszemu... Lewandowski już... Rekordowe ceny energii w Europie ! Michu, to chyba ty nie bardzo wiesz co się... Importowane czereśnie zalewają polski rynek ! Zacny jurolu - zacznij liczyć... Osiem lat -... Rekordowe ceny energii w Europie ! Zanim coś napiszesz o Krabach i nowych... Rekordowe ceny energii w Europie ! Wszyscy co rządzą od ponad trzydziestu lat... Importowane czereśnie zalewają polski rynek ! Tak tak wielce szanowny Marsie osiem lat i... Rekordowe ceny energii w Europie ! Pewnie, bo najważniejsze emeryturki... I... Rekordowe ceny energii w Europie ! Mieliśmy już rządy nawet samych expertów... Rekordowe ceny energii w Europie ! I w kontekście "mądrych ludzi" Rybaka... Rekordowe ceny energii w Europie ! Mięso ze starego barana jest ochydne. Małe... Rekordowe ceny energii w Europie ! Maro, a czego oczekujesz? Że podam ci na... Rekordowe ceny energii w Europie ! Ależ Maro, czyżbyś nie wiedział że... Rekordowe ceny energii w Europie ! A ja uważam że ty jesteś jedyny baran na... Rekordowe ceny energii w Europie ! Cóż, można mieć stado lwów prowadzone... Rekordowe ceny energii w Europie ! Przyznam, bardzo emocjonalny wpis p.... Rekordowe ceny energii w Europie ! Rybaczku, a zastanawiałeś się dlaczego... Rekordowe ceny energii w Europie ! Będzie fabryka w Polsce co będzie... Rekordowe ceny energii w Europie ! Czasem sobie myślę że lewica lewą,... Rekordowe ceny energii w Europie ! Jurek szkoda mojej klawiatury na ciebie. I... Rekordowe ceny energii w Europie ! Twoje bzdury tuskowe są poprzekręcane jak... Rekordowe ceny energii w Europie ! Jurek . W Azji wycierają sobie dupe tylko... Rekordowe ceny energii w Europie ! Bzdury lewackie. Rekordowe ceny energii w Europie ! Kiedyś, dawno, dawno temu, w trakcie obrad... Rekordowe ceny energii w Europie ! A to agregat chodzi na wodę mundrolu? I co,... Rekordowe ceny energii w Europie ! A u nas w spółkach węglowych rekordowe... Rekordowe ceny energii w Europie ! Rybak, Jancyk jak się czujecie gdy wasz... Rekordowe ceny energii w Europie ! Ale wiesz o tym że we Francji 70% prądu... Rekordowe ceny energii w Europie ! Nie ma sprawy - Gierek zainicjował budowę... Rekordowe ceny energii w Europie ! ww Europa szykuje się na przerwy w... Rekordowe ceny energii w Europie ! Piszą że wszędzie nie długim czasie,... Ceny wiśni na skupach – 12/13 lipca 2022r. I ty masz rację, i ty masz rację... Ceny wiśni na skupach – 12/13 lipca 2022r. A to nie ma drożyzny w sklepach?, jak byś... Ceny wiśni na skupach – 18 lipca 2022r. Fachowcy - do dzieła, odpowiedzcie... Ceny wiśni na skupach – 18 lipca 2022r. A jaka to jest wiśnia sokowa? Jaka odmiana... Jabłka z przerywki – pierwsze ceny 2022 A ja po rozmowie ze skupowcem zrzucam na... Jakie ceny oferują skupy / zakłady za porzeczkę czarną ? sadzić sadzić sadzić szkoda czsu sadzić... Ceny wiśni na skupach – 12/13 lipca 2022r. Jak nie rozumiesz PO kwiczy codziennie... Importowane czereśnie zalewają polski rynek ! Jak minie szczyt dyskusji o "kłopotach"... Importowane czereśnie zalewają polski rynek ! Nie rozumiem? To 8 lat temu była... Importowane czereśnie zalewają polski rynek ! Jedna instytucja ?mówisz Marsie i masz na... Blisko 60 mln zł trafi do producentów jabłek Skoro mamy taki sukces, to mam pytanie, kto... Ceny wiśni na skupach – 12/13 lipca 2022r. Nie rozumiem tego ... ta dzisiejsza... Ceny wiśni na skupach – 12/13 lipca 2022r. 2zł to powinno sie płacić ludziom co... Koniczyna zamiast murawy w sadzie ?co do skorków to zaczynają być szkodnikiem Importowane czereśnie zalewają polski rynek ! Czy owe samospalenie nie miałoby zbyt... Kupię wywrotnicę/obrotnicęNowe obrotnice 509 098 224 Importowane czereśnie zalewają polski rynek ! Co do handlu na Rybitwach to Panowie... Ceny wiśni na skupach – 8 lipca 2022 r. Jakie złoto? Cena poniżej 2 euro za kg... Ceny wiśni na skupach – 8 lipca 2022 r. Wszystko dąży to zniszczenia produkcji... Ceny wiśni na skupach – 8 lipca 2022 r. Bruno a z kąd jesteś że masz ludzi po 70... Ceny wiśni na skupach – 8 lipca 2022 r. Dla rwacza wystarczy 70 gr i jes\c\e się... Ceny wiśni na skupach – 8 lipca 2022 r. Jak rwacz bierze 1,5 zł za kilo to / czysty... Ceny wiśni na skupach – 8 lipca 2022 r. To się nawet nie daje do komentarza. Koniczyna zamiast murawy w sadzie ? Widziałem u kogoś zwykłe spore szmatki, np... Koniczyna zamiast murawy w sadzie ? Panie koniczyna 6lat temu siałem koniczyne... Nigdy nie było gorzej w sadownictwie, sytuacja jest dramatyczna ! A ci co mają nadzieję, niech oznajmią co... Nigdy nie było gorzej w sadownictwie, sytuacja jest dramatyczna ! Nieco odbiegnę od tematu sytuacji w... Importowane czereśnie zalewają polski rynek ! Kolejny rok płaczą czereśniaki, że im... Nigdy nie było gorzej w sadownictwie, sytuacja jest dramatyczna ! A z ciebie taki specjalista od śmigłowców... Ceny czereśni na rynkach hurtowych – 4 lipca 2022 r. ceny jak zwykle razy dwa nie wiem kto zbiera... Nigdy nie było gorzej w sadownictwie, sytuacja jest dramatyczna ! Okłamali cię twoi idole gdy mówili że... Nigdy nie było gorzej w sadownictwie, sytuacja jest dramatyczna ! To nie są sprawy sprzed lat jeżeli teraz... Nigdy nie było gorzej w sadownictwie, sytuacja jest dramatyczna ! A co to ma wspólnego z sadownictwem. Ty to... Nigdy nie było gorzej w sadownictwie, sytuacja jest dramatyczna ! Miało być tanio a wyszło jak zwykle. A... Nigdy nie było gorzej w sadownictwie, sytuacja jest dramatyczna ! "Program Caracal" 50 maszyn różnych wersji... Nigdy nie było gorzej w sadownictwie, sytuacja jest dramatyczna ! Niedawno wóc powiedział że w Niemczech... Nigdy nie było gorzej w sadownictwie, sytuacja jest dramatyczna ! Na Europejskim Forum Rolniczym które... Jakość środków ochrony roślin pod kontrolą Z całą odpowiedzialnością twierdzę mieć... Skradziono pszczele rodziny. Starty są ogromne ! Sadownicy, nie jesteście jedynymi którym... Skradziono pszczele rodziny. Starty są ogromne ! Kradzieżom pszczół/uli sprzyja brak... Ceny porzeczek na rynkach hurtowych – 27 czerwca 2022 r. [ [ Notowania cenowe owoców i warzyw ]. np... PKN Orlen zapowiada rabat na paliwo. Jest jeden warunek… Będzie, że Polak to kombinator ale skoro... PKN Orlen zapowiada rabat na paliwo. Jest jeden warunek… Nie rób fikołka umysłowego przy prostej... PKN Orlen zapowiada rabat na paliwo. Jest jeden warunek… Gdybyś miał lepsze wykształcenie to by... PKN Orlen zapowiada rabat na paliwo. Jest jeden warunek… A co to za durnoty? Im większa marża tym... PKN Orlen zapowiada rabat na paliwo. Jest jeden warunek… Czy wspaniałą czy wrogą. Ale ważne że... PKN Orlen zapowiada rabat na paliwo. Jest jeden warunek… Ta wspaniała władza musi się jakoś... PKN Orlen zapowiada rabat na paliwo. Jest jeden warunek… Od dłuższego czasu wraca temat gazu -... PKN Orlen zapowiada rabat na paliwo. Jest jeden warunek… No przecież wiadomo było że muszą sobie... PKN Orlen zapowiada rabat na paliwo. Jest jeden warunek… W ramach uzupełnienia 45 zł miesięcznie... PKN Orlen zapowiada rabat na paliwo. Jest jeden warunek… Maksymalnie można zyskać 45 zł. Należy... Nigdy nie było gorzej w sadownictwie, sytuacja jest dramatyczna ! Ależ Rybaku przeanalizuj jaką świetlaną... PKN Orlen zapowiada rabat na paliwo. Jest jeden warunek… Nigdy. Tylko we wojnę, która jest możliwa,... PKN Orlen zapowiada rabat na paliwo. Jest jeden warunek… Za ile wporowadza kartki na poliwo jak... Nigdy nie było gorzej w sadownictwie, sytuacja jest dramatyczna ! Ja to chyba czegoś nie rozumie po co komus... Nigdy nie było gorzej w sadownictwie, sytuacja jest dramatyczna ! Zakaz uboju zwierząt, oznacza zakaz... Nigdy nie było gorzej w sadownictwie, sytuacja jest dramatyczna ! Czuję się że będę prekursorem... Nigdy nie było gorzej w sadownictwie, sytuacja jest dramatyczna ! Green25 - masz rację. Ale zobacz co za... Ceny malin na rynkach hurtowych – 23 czerwca 2022 roku Te informacje z Wrocławia to przejęzyczenie... Najwięksi producenci ropy naftowej w 2017 r. Większość rafinerii w Europie i Zatoce Meksykańskiej wydają się być dobrze przygotowane do tej zmiany, podczas gdy rosyjskie firmy zrobiły
Ranking 30 największych producentów z branży motoryzacyjnej z większościowym polskim kapitałem przygotował Bank Zachodni WBK we współpracy z Polską Izbą Motoryzacji i Bisnode Polska. Wynika z niego, że polską specjalnością obok wytwarzania części i podzespołów samochodowych jest produkcja naczep, przyczep i zabudów do samochodów ciężarowych oraz produkcja autobusów i pojazdów specjalnych. Wśród 30 sklasyfikowanych w rankingu polskich producentów z branży motoryzacyjnej, ponad połowa (16) to firmy wytwarzające części i podzespoły. Znaczny udział w rankingu mają producenci pojazdów innych niż samochody osobowe i dostawcze: 2 firmy produkujące autobusy, 7 firm produkujących naczepy, przyczepy i zabudowy do samochodów oraz 2 produkujące pojazdy specjalne. Są też 3 spółki, które specjalizują się w produkcji akumulatorów. Najwięcej sklasyfikowanych firm reprezentuje województwo wielkopolskie (7), śląskie (6) oraz mazowieckie (4). Trzy firmy działają w województwie małopolskim, po dwie w łódzkim, na Dolnym Śląsku i Podkarpaciu, a po jednej w województwach kujawsko-pomorskim, opolskim, podlaskim i świętokrzyskim. Pierwsza trójka zestawienia Listę TOP30 otwiera Grupa Boryszew, której działalność opiera się na czterech głównych segmentach: metali nieżelaznych, chemicznym, dystrybucyjnym oraz motoryzacyjnym. Jest to jedyna polska firma, która przekroczyła próg 2 mld zł przychodów ze sprzedaży w motobranży w 2015 r. (przy przychodach całej Grupy wynoszących 5,7 mld zł). Swoją mocną pozycję w tym obszarze osiągnęła dzięki przejęciom firm na rynku europejskim. W tej części biznesu największe przychody generuje Grupa BAP wytwarzająca części plastikowe do samochodów, a w dalszej kolejności Grupa Maflow, jeden z największych producentów przewodów do klimatyzacji, wspomagania kierownicy oraz aktywnego zawieszenia dla przemysłu motoryzacyjnego. Swoje zakłady produkcyjne Maflow ma ulokowane aż na trzech kontynentach. Istotne przychody w segmencie motoryzacyjnym Boryszewa pochodzą też z produkcji łożysk. Miejsce 2. zajął Solaris Bus & Coach Podpoznański producent autobusów miejskich, międzymiastowych i specjalnych oraz niskopodłogowych tramwajów, uzyskał w roczny przychód ze sprzedaży w wysokości 1,8 mld zł. Solaris nieprzerwanie od wielu lat jest liderem rynku autobusowego w Polsce. Firma prowadzi aktywną działalność eksportową - autobusy tej marki jeżdżą po drogach 29 krajów, a w Niemczech spółka należy do grona największych dostawców autobusów miejskich. Podium rankingu zamyka Wielton wieluński producent naczep, przyczep i zabudów do samochodów ciężarowych z przychodem w wysokości 613 mln zł w 2015 r. Produkty firmy trafiają do firm transportowych, budowlanych i produkcyjnych, z aż 35 krajów. Poza rynkiem europejskim, także do Azji i Afryki. Spółka posiada zakłady produkcyjne w Polsce oraz we Francji oraz montownie we Włoszech i w Rosji. Ekspansja zagraniczna warunkiem sukcesu Jak podkreślają przedstawiciele Banku Zachodniego WBK, którzy współtworzyli ranking, wysokie miejsca zajmują te firmy, które dokonały udanej ekspansji na rynki międzynarodowe. I nie chodzi tutaj już tylko o kraje europejskie, ale coraz więcej producentów eksportuje lub lokuje swoje fabryki także na innych kontynentach. - Automotive jest branżą, w której łańcuchy produkcji są mocno umiędzynarodowione - powiedział Roman Maciejewski, dyrektor departamentu bankowości korporacyjnej w Banku Zachodnim WBK. - To w naturalny sposób powoduje, że sektor działa w oparciu o handel zagraniczny. Polscy producenci części i podzespołów czy pojazdów potrafią wykorzystać tę specyfikę. Co więcej, zaczynają sięgać naprawdę daleko, np. do Meksyku. Również Prezes Polskiej Izby Motoryzacji zwraca uwagę, że funkcjonowanie polskich firm z sektora automotive tylko na terenie Polski niesie za sobą ograniczenia biznesowe, dlatego firmy z kapitałem krajowym już jakiś czas temu rozpoczęły ekspansję zagraniczną. - Za kooperacją międzynarodową naszych firm z pewnością przemawiają takie czynniki jak: szeroka oferta dostawców części i komponentów, atrakcyjne ceny przy dobrej jakości i terminowości wykonania - powiedział Roman Kantorski, prezes PIM. - Ponadto, polscy inżynierowie i dostawcy w swoich działaniach wyróżniają się fachowością, rzetelnością, elastycznością i, co ważne, kreatywnością. Spodziewam się, że polska branża motoryzacyjna będzie z roku na rok coraz bardziej widoczna na mapie Europy, gdyż sektor produkcji samochodów jest po prostu sektorem globalnym i właśnie w skali makro należy na niego patrzeć i w takiej skali również działać. Nisza dla polskich firm W przygotowanym rankingu nie ma żadnego producenta samochodów osobowych i dostawczych czy silników. Przeważają natomiast producenci części, podzespołów i akcesoriów. Firmy z polskim kapitałem są zwykle dużo mniejsze od zagranicznych konkurentów, ale stopniowo budują swoją pozycję i włączają się w międzynarodowe łańcuchy dostaw. - Spółkom wyłącznie z polskim kapitałem bardzo trudno jest nawiązać bezpośrednie relacje z międzynarodowymi producentami aut - powiedział Wojciech Żuk, dyrektor kredytowy ds. sektora motoryzacji z Banku Zachodniego WBK. - Dlatego działalność w branży zaczynają od bycia dostawcą drugiego lub trzeciego rzędu. Jednak coraz więcej z nich w perspektywie kilku lat zostaje bezpośrednimi dostawcami do producentów pojazdów. Natomiast niszą rynkową, którą polski kapitał udanie zagospodarował, jest produkcja przyczep, naczep i zabudów do samochodów ciężarowych oraz innych pojazdów takich jak autobusy i pojazdy specjalne. W tym zakresie polscy producenci wykorzystali szansę w postaci mocnego rozwoju polskiego sektora transportu drogowego, który na przestrzeni ostatnich lat uzyskał pozycję europejskiego lidera w międzynarodowych przewozach drogowych. Zestawienie „TOP30 największych producentów z branży motoryzacyjnej z większościowym polskim kapitałem” zostało opracowane w oparciu o wysokość rocznych przychodów ze sprzedaży. Firmy wyselekcjonowano według PKD 29 produkujące: pojazdy samochodowe, silniki do tych pojazdów, nadwozia do pojazdów silnikowych, przyczepy i naczepy, a także części i akcesoriów do pojazdów silnikowych (z wyłączeniem motocykli). W rankingu brano pod uwagę też przedsiębiorstwa z innych działów PKD, w których najczęściej występują firmy produkujące wyroby dla przemysłu motoryzacyjnego np. produkcja wyrobów z tworzyw sztucznych, produkcja akumulatorów. (ik) Źródło: Bank Zachodni WBK, fot. Wielton, SolarisBrak komentarzy. Bądź pierwszy - dodaj swój komentarz
Jesteśmy czwartym krajem w Europie o najwyższym spożyciu herbaty. Średnio Polak parzy rocznie napar z 1 kg liści. Więcej herbaty piją w Europie tylko Irlandczycy (zużywają 2,18 kg suszu), Brytyjczycy (1,93 kg) oraz Rosjanie (1,38 kg). Polska plasuje się również wysoko w zestawieniu globalnym. Znajdujemy się na dziewiątym miejscu i wyprzedzamy nawet takie kraje jak Japonia, Chiny
Światowy rynek maszyn i urządzeń rolniczych jest bardzo duży. Na całym świecie działa mnóstwo wysokiej klasy firm, które oferują swoim klientom różnego typu maszyny, rywalizując między sobą w kwestii udoskonalania i unowocześniania oferowanych maszyn oraz w kwestii obniżania kosztów ich zakupu, oraz eksploatacji. Polscy producenci maszyn rolniczych także nie mają czego się wstydzić i cieszą się naprawdę dużą renomą nie tylko w Europie, ale często także i na całym świecie. Także w naszej ofercie znajduje się bardzo dużo maszyn rolniczych, które pochodzą od rodzimych producentów. Którzy polscy producenci maszyn rolniczych są najbardziej cenieni? Unia Group Naszą listę zaczynamy od zdecydowanie największego i jednego z najstarszych polskich producentów maszyn rolniczych, czyli od firmy Unia Group. Firma została założona w 1882 roku. Obecnie posiada aż 4 fabryki w Polsce, w których produkuje przeszło 25 tysięcy różnego typu maszyn rolniczych rocznie. Blisko połowa z nich jest przeznaczana na eksport i trafia do klientów z ponad 60 krajów na całym świecie. W ofercie Unia Group znajdują się różnego typu maszyny rolnicze. Bardzo dużą popularnością cieszą się np. opryskiwacze Unia Group i innego rodzaju sprzęt do ochrony roślin, przyczepy i maszyny służące do zabioru ziemniaków i maszyny do zbioru zielonek niskołodygowych oraz wysokiej klasy sprzęt do uprawy i siewu, rozrzutniki obornika. Expom Krośniewice Firma Expom nie jest tak wiekowa, jak Unia Group, ale jej produkty również są cenione w branży. Firma powstała w 1992 roku. Od 1994 roku jej siedziba znajduje się w Krośniewicach. Expom Kruśniewice specjalizuje się przede wszystkim w produkcji bardzo cenionych przez klientów agregatów do upraw przedsiewnych, agregatów talerzowych, wałów uprawowych i włóków łąkowo-polowych. Meprozet Firma Meprozet specjalizuje się i jest największym w Polsce i jednym z największych w Europie producentów wozów asenizacyjnych. Oprócz tego firma produkuje również aplikatory doglebowe i naglebowe, a także działka wodne. Może się pochwalić wieloma nagrodami. Metaltech Firma Metaltech zajmuje się produkcją nie tylko maszyn i urządzeń rolniczych, ale również maszyn budowlanych oraz maszyn stosowanych w leśnictwie. Produkty Metaltech cieszą się uznaniem i są stosowane na całym świecie. Pracowniczy Ośrodek Maszynowy w Augustowie – POM Augustów POM Augustów specjalizuje się w produkcji maszyn rolniczych oraz maszyn komunalnych. W ofercie firmy można znaleźć przenośniki pneumatyczne i przenośniki ślimakowe, rozdrabniacze bijakowe, separatory do ziarna, brony zębowe oraz zamiatarki do ulic. Firma przez lata pracy w branży cały czas udoskonala oferowane przez siebie maszyny, dzięki czemu stale udaje jej się zdobywać nowych klientów. Samasz Samasz jest producentem maszyn rolniczych i maszyn komunalnych. W produkcji rolniczej specjalizuje się przede wszystkim w produkcji maszyn zielonkowych, czyli kosiarek, wozów paszowych, przetrząsaczy i zgrabiarek.
Największym producentem energii jądrowej w całej Wspólnocie była Francja z 399 011 GWh (52,1 proc. całości UE), następnie Niemcy (75071 GWh, czyli 9,8 proc.), Szwecja (66 130 GWh, czyli 8 Największy w Polsce i jeden z wiodących europejskich producentów naczep i przyczep pochwalił się najwyższym zyskiem od 2008 roku. Grupa Wielton coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w Europie i zamierza w ciągu 2-3 lat zwiększyć moce produkcyjne o jedną trzecią. Tylko w tym roku na inwestycje wyda kilkadziesiąt milionów zarobił w 2015 roku 33,5 mln zł. To o ponad jedną trzecią więcej niż rok wcześniej. Złożyła się na to sprzedaż pojazdów o wartości 630 mln zł - o 7,9 proc. wyższa niż w 2014 publikację raportu finansowego pozytywnie zareagowali akcjonariusze spółki. Na giełdzie w Warszawie notowania akcji rosną o 3 proc. - kurs we wtorek przekroczył 7,5 zł. To najlepsze osiągnięcie od 3 bieżące notowania akcji Wieltonu Grupa Wielton ma za sobą dobry okres i - jak zapewnia w rozmowie z prezes Mariusz Golec - nie ma obaw o najbliższą przyszłość grupy. Liczy, że podobnie jak w 2015 roku, otoczenie gospodarcze będzie sprzyjać. Prezes wskazuje przy tym na analizy niezależnych pracowni badawczych, mówiące o dalszym dynamicznym rozwoju analiz, rynek we Francji powinien pokazać co najmniej jednocyfrowe wzrosty w 2016 roku. Dobra koniunktura jest oczekiwana również na rynku włoskim z potencjałem wzrostu powyżej 10 proc. - W 2015 roku zanotowaliśmy bardzo mocny wzrost sprzedaży na rynkach zachodniej Europy. To one w przyszłości mają być kluczem sukcesu Wieltonu - przekonuje prezes Mariusz Golec. - W ostatnim czasie ilościowy przyrost sięgał nawet 70 Wielton w całym ubiegłym roku sprzedała 6930 sztuk naczep i przyczep. Z tego 42 proc. trafiło za granicę. Należąca do grupy francuska spółka Fruehauf zdystansowała przy tym konkurencję i zarejestrowała we Francji 4297 sztuk naczep i przyczep, umacniając się na pozycji lidera z 33-proc. udziałem w dla Wieltonu jest wschodni rynek. W pogrążonej w problemach gospodarczych Rosji sprzedaż firmy w ciągu roku spadła o 58 dalszego rozwoju Wielton wiąże z Niemcami. To największy rynek zbytu w Europie z roczną sprzedażą na poziomie 54 tys. sztuk. W 2015 roku sprzedaż Wieltonu w Niemczech zwiększyła się o 15 proc. W lutym powołana została tam spółka zależna Wielton Niemcy GmbH, której celem będzie sprzedaż produktów i zapewnienie opieki serwisowej na terenie Niemiec, Austrii i działa obecnie w 35 krajach i w ekspansji nie ogranicza się do Europy. Na celowniku jest Afryka. W czwartym kwartale 2015 roku firma zrealizowała kontrakt na wywrotki w Burkina w 2015 roku dysponowała potencjałem produkcyjnym w wysokości blisko 12 tys. sztuk naczep i przyczep. W perspektywie 2-3 lat liczy na jego zwiększenie o około jedną trzecią. Prezes Golec nie ukrywa, że celem jest ugruntowanie pozycji w pierwszej trójce największych firm w branży w Europie. Na razie jednak nie doścignione są ani firma Schmitz ze sprzedażą roczną na poziomie około 40 tys. pojazdów, ani Krone (około 20 tys.).- W tym roku chcemy dalej się rozwijać. Na inwestycje planujemy wydać łącznie kilkadziesiąt milionów złotych. Pieniądze pójdą między innymi na relokacje i wdrożenie w Polsce nowoczesnej linii lakierniczej w technologii KTL, spawalniczej i montażowej. Chcielibyśmy tego dokonać do końca pierwszego kwartału 2017 roku - zapowiada prezes to największy polski producent naczep, przyczep i zabudów samochodowych. Firma z siedzibą w Wieluniu zatrudnia 1200 pracowników. Jej klientami są firmy transportowe, budowlane, produkcyjne, dystrybucyjne i rolnicze. Grupa posiada dwa zakłady produkcyjne: w Polsce oraz we Francji, a także dwie montownie: we Włoszech i w jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści. Rynek farmaceutyczny w Polsce zapewnia ponad 100 tysięcy miejsc pracy. Tworzą go firmy zajmujące się produkcją leków i substancji czynnych. W 2010 r. w Polsce było około 280 podmiotów prowadzących działalność związaną ze sprzedażą farmaceutyków (w tym ponad 120 firm zatrudniających 10 i więcej pracowników).
Branża TSL borykała się w ubiegłym roku z wieloma przeciwnościami i o ile transport nie został zatrzymany w ramach walki z pandemią, jej skutki również mocno odbiły się na kondycji finansowej tego sektora. Tymczasem wyniki sprzedaży naczep i przyczep są tylko minimalnie gorsze niż w roku 2019. Dlaczego? W sektorze naczep i przyczep doszło do pogłębienia ciekawego zjawiska – pozornej stabilizacji sprzedaży w ujęciu procentowym, pod którą kryje się sinusoida wzrostów i spadków. Sprzedaż nowych przyczep i naczep w Polsce W 2020 roku zostało zarejestrowanych 80 046 sztuk przyczep i naczep wszystkich rodzajów. Co ciekawe, jest to wynik niższy zaledwie o 1,8% w stosunku do roku poprzedniego. Pomimo słabszego podsumowania roku sprzedaży przyczep i naczep, trudno subiektywnie uznać ten wynik za znacząco niekorzystny, bez zagłębienia się w detale. Efektem takiego pozytywnego postrzegania nieznacznie ujemnych słupków, są wyniki pochodzące chociażby z rynku pojazdów ciężarowych i autobusów, w których to spadek oscylował na poziomie ponad 30% – a jest to tylko jeden sektor z wielu branż „dotkniętych 2020 rokiem”. Zagłębiając się w statystyki można dostrzec jeszcze jeden ciekawy niuans. Otóż na tak niski procent spadku sprzedaży „pracował” głównie segment przyczep, w którym to nastąpił wzrost o 7,1% r./r, z kolei w sektorze naczep odnotowano bardzo duży spadek o 28,2%. Mamy więc do czynienia z różnicą, która po zsumowaniu daje iluzoryczną stabilność na rynku, przynajmniej dopóki nie sięgniemy do szczegółowych statystyk. Owa iluzoryczna stabilność rozpoczęła się w 2019 roku, pandemia spowodowała pogłębienie tych różnic (w podsumowaniu 2018/2019 zmiana w sprzedaży przyczep wynosiła +2,6%, a naczep -12,5%, co razem dawało wynik -1,6%). Pierwsze rejestracje nowych przyczep i naczep (w tym przyczepy lekkie) Rok 2020 2019 % zmiana r/r PRZYCZEPY 65 308 60 988 7,1% przyczepy ciężarowe 10 743 10 637 1,0% przyczepy specjalne 1 466 1 572 -6,7% przyczepy lekkie 46 476 43 397 7,1% przyczepy ciężarowe rolnicze 6 621 5 379 23,1% przyczepy inne 2 3 -33,3% NACZEPY 14 738 20 520 -28,2% naczepy ciężarowe 14 726 20 512 -28,2% naczepy specjalne 12 8 50,0% RAZEM 80 046 81 508 -1,8% Biorąc pod uwagę tylko rynek ciężarowy, sprzedaż przyczep i naczep o DMC pow. 3,5t zatrzymała się z końcem roku na liczbie 16 445 sztuk, co oznacza spadek popytu na ten segment o 28,4% w stosunku do ubiegłego roku. Pierwsze rejestracje nowych przczep i naczep (ciężarowych i specjalnych) Rok 2020 2019 % zmiana r/r PRZYCZEPY 1 718 2 453 -30,0% Przyczepy ciężarowe 1 690 2 419 -30,1% Przyczepy specjalne 28 34 -17,6% NACZEPY 14 727 20 512 -28,2% Naczepy ciężarowe 14 716 20 505 -28,2% Naczepy specjalne 11 7 57,1% RAZEM 16 445 22 965 -28,4% Ranking sprzedaży przyczep i naczep w Polsce – według marek W ogólnym rankingu sprzedaży przyczep i naczep powyżej 3,5t pierwsze miejsce zajął SCHMITZ CARGOBULL z liczbą 3 522 sprzedanych sztuk, co jest wynikiem gorszym o 31% (- 1564 szt.) w stosunku do 2019 roku, mimo to marka utrzymała się na pierwszym miejscu. Zaskoczenia nie ma również w drugiej lokacie, którą utrzymała marka KRONE, rejestrując 2 799 sztuk przy stracie 30% względem ubiegłego roku. Na trzecim miejscu znalazła się polska firma WIELTON z liczbą 2 043 sztuk sprzedanych pojazdów, ze stratą 37% do wyniku z ubiegłego roku. Tuż za podium ulokowała się marka KOEGEL, która sprzedała 1 273 pojazdy, co stanowi spadek względem 2019 roku o 25%. Bardzo dobrym wynikiem może się pochwalić SCHWARZMUELLER, który wydał 683 sztuki pojazdów swoim klientom. Jest to pierwsza marka ze wzrostem wyników sprzedaży i to aż o 20%, co pozwoliło na przeskoczenie o dwie pozycje w rankingu wobec ubiegłorocznych statystyk i zamknięcie pierwszej piątki. SCHMITZ CARGOBULL 3 522 sztuk (-31%) KRONE 2 799 sztuk (-30%) WIELTON 2 043 sztuk (-37%) KOEGEL 1 273 sztuk(-25%) SCHWARZMUELLER 683 sztuk (+20%) Ranking sprzedaży nowych przyczep i naczep (ciężarowe i specjalne) Pozycja Marka 2020 2019 Zmiana % r/r Ogółem Udział % w rynku Ogółem Udział % w rynku 1 SCHMITZ CARGOBULL 3522 21,42% 5086 22,15% -30,8% 2 KRONE 2799 17,02% 4005 17,44% -30,1% 3 WIELTON 2043 12,42% 3231 14,07% -36,8% 4 KOEGEL 1273 7,74% 1700 7,40% -25,1% 5 SCHWARZMUELLER 683 4,15% 571 2,49% 19,6% 6 BODEX 648 3,94% 628 2,73% 3,2% 7 KAESSBOHRER 447 2,72% 994 4,33% -55,0% 8 KEMPF 380 2,31% 430 1,87% -11,6% 9 WECON 379 2,30% 620 2,70% -38,9% 10 ZASŁAW 337 2,05% 387 1,69% -12,9% 11 GNIOTPOL 314 1,91% 358 1,56% -12,3% 12 FLIEGL 272 1,65% 257 1,12% 5,8% 13 INTER CARS – FEBER 236 1,44% 306 1,33% -22,9% 14 MHS 199 1,21% 154 0,67% 29,2% 15 MEGA 178 1,08% 251 1,09% -29,1% 16 CIMC 176 1,07% 307 1,34% -42,7% 17 REDOS 155 0,94% 149 0,65% 4,0% 18 FFB FELDBINDER 142 0,86% 183 0,80% -22,4% 19 STAS 139 0,85% 184 0,80% -24,5% 20 BERGER 137 0,83% 368 1,60% -62,8% Pozostałe 1986 12,1% 2796 12,2% -29,0% OGÓŁEM 16445 100% 22965 100% -28,4% Ranking sprzedaży przyczep i naczep – według segmentu Najbardziej rozchwytywanym modelem przyczep i naczep w 2020 roku były platformy i zabudowy skrzyniowe (w tym kurtynowe i skrzyniowo-plandekowe), których przybyło łącznie 8 015 sztuk, o 46% mniej niż w ubiegłym roku (-4 496 szt.). Najwięcej tych modeli naczep i przyczep sprzedała marka KRONE – 1 972 sztuki (-37%), SCHMITZ CARGOBULL – 1 515 sztuk(-43%) i WIELTON – 1195 sztuk(-26%). Drugim najbardziej pożądanym modelem były furgony, których przybyło w 2020 roku łącznie 3 067 sztuk, o 9% mniej niż w 2019 roku. Na tę liczbę składa się 1 929 chłodni (-15% r./r.), 810 furgonów uniwersalnych (-4%) i 325 izoterm (+83%). Liderem sprzedaży tego segmentu jest marka SCHMITZ CARGOBULL z liczbą 1 346 sztuk oraz KRONE – 459 sztuk. Na trzecim miejscu znalazły się wywrotki, których przybyło łącznie 2 515 sztuk. Segment ten zaliczył spadek zainteresowania o 28%. Najczęściej klienci decydowali się na wywrotki marki BODEX (503 sztuki, +3% r./r.), KEMPF (380 sztuk, -11%) oraz WIELTON (315 sztuk, -44%). Zaraz za podium w grupie przyczep i naczep o DMC pow. 3,5t znalazły się cysterny, których przybyło w ciągu 2020 roku – 580 sztuk (-12%). Piątkę najbardziej pożądanych modeli naczep i przyczep w branży TSL zamykają modele kłonicowe, których w 2020 roku zostało sprzedanych 325 sztuk (-6%). Platforma/skrzynia 8 015 sztuk (-46%) Furgony 3 067 sztuk (-9%) Wywrotki 2 515 sztuk (-28%) Cysterny 580 sztuk (-12%) Kłonicowa 325 sztuk (-6%) O komentarze dotyczące sprzedaży naczep i przyczep w 2020 r. poprosiliśmy wszystkich wiodących producentów. Otrzymane odpowiedzi będziemy dodawać na bieżąco, aktualizując artykuł. Na jakie konfiguracje naczep i przyczep najczęściej decydowali się klienci i czy w 2020 roku doszło do zauważalnych zmian w decyzjach zakupowych względem 2019 roku? Od początku 2020 rok nie zapowiadał się dobrze, przed ogłoszeniem pandemii mieliśmy za sobą wyhamowanie 4 kwartału 2019, najmocniej spowolnienie dotknęło naczep kurtynowych i wywrotek budowlanych, dalej dobrze sprzedawały się chłodnie i naczepy podkontenerowe. U nas dominują ruchome podłogi mniej uzależnione od cykli rynkowych – mówi Tomasz Bartoszewicz, Dyrektor Zarządzający PTM Polska. Od lat największym zainteresowaniem cieszą się naczepy wywrotki z aluminiową skrzynią typu box i tylnym zamknięciem klapo-drzwi. Rok 2020 nie zmienił tego trendu. Klienci chcą aby kupowany pojazd był lekki, wytrzymały i przede wszystkim niezawodny. Dlatego wielu z nich wybiera naczepy wywrotki marki Inter Cars – mówi Łukasz Toboła, Kierownik Działu Handlowego Feber. Rynek pojazdów ciężarowych i naczep/przyczep, oddziałują na siebie. W przypadku pojazdów rok 2020 został zamknięty z 27% spadkiem sprzedaży, natomiast w segmencie przyczep i naczep odnotowano raptem 1,8% spadek. Skąd może wynikać aż tak duża rozbieżność? „My nazywamy naczepy pojazdami ciężarowymi”. Ta analiza wymaga zagłębienia się w szczegóły, do przyczep porównujemy podwozia a do naczep porównujemy ciągniki. Patrząc na poziom rejestracji naczep powyżej 16t do sprzedaży ciągników mamy podobne spadki %, natomiast przyczepy i podwozia utraciły korelację ze względu głównie na wzrost sprzedaży zestawów tzw. Lekkich – mówi Tomasz Bartoszewicz, Dyrektor Zarządzający PTM Polska. Ciężko powiedzieć skąd wynika aż tak duża rozbieżność. Rynek naczep wywrotek, na którym działamy, zanotował spadek na poziomie niecałych 30%, czyli porównywalny z rynkiem pojazdów ciężarowych. Daje to obraz wzajemnego odziaływania na siebie. Zakup nowych pojazdów jest najczęściej podyktowany dwoma aspektami. Rozbudową istniejącego taboru bądź jego wymianą. Dlatego zakup naczepy i ciągnika idą często w parze – mówi mówi Łukasz Toboła, Kierownik Działu Handlowego Feber. Jeszcze większa rozbieżność procentowa jest w samym segmencie. Sprzedaż przyczep wzrosła o 7,1%, a naczep spadła o 28,2%. Patrząc okiem producenta, z jakich powodów mogło dojść do aż takich różnic i czy pandemia miała na to znaczący wpływ? Za nami lata 2017-2019 czyli rekordy sprzedaży naczep przekraczające wyż z 2007 roku, ta wymiana taboru po 10 latach przekształciła się w doinwestowanie w dodatkowe pojazdy w 2018-2019 roku, rynek w 2020 roku z pewnością ucierpiał na wstrzymaniu decyzji inwestycyjnych widząc złą sytuację transportu w Europie zachodniej, od września 2019, to miało odzwierciedlenie w wynikach 1 kwartału 2020, natomiast 2 kwartał to już COVID i lockdown. Na szczęście 3 i 4 kwartał odreagował uzupełnieniem zamówień brakujących w pierwszym półroczu – mówi Tomasz Bartoszewicz, Dyrektor Zarządzający PTM Polska. Nie da się ukryć, że rok 2020 był zdecydowanie gorszy niż rok 2019. Jako producent odczuliśmy to na własnej skórze. W związku z tym, że na rynek krajowy sprzedajemy tylko naczepy wywrotki oraz naczepy z ruchomą podłogą Legras, nie mam podstaw by oceniać rozbieżności względem sprzedaży przyczep. Pandemia miała duży wpływ na spadek sprzedaży. Od marca do czerwca większość decyzji dotycząca zakupu naczep wywrotek została przesunięta w czasie lub całkowicie odwołana. Klienci uznali, że lepiej zatrzymać posiadany kapitał aby zapewnić sobie płynność finansową niż inwestować w tak, bądź co bądź, niepewnych czasach – mówi Łukasz Toboła, Kierownik Działu Handlowego Feber.
Jesteśmy 3. producentem w Europie. Rola wodoru będzie istotna w osiągnięciu neutralności klimatycznej. Rząd planuje wodoryzację polskiego przemysłu. - Polska jest 3. w Europie i 5. na wykorzystuje mechanizm ciasteczek (ang. cookies), by zaprezentować Ci jak najlepsze treści. Witryna wykorzystuje skrypty w celu prezentacji niektórych elementów strony, przetwarzania danych marketingowych, statystycznych czy przyspieszania ładowania. Na serwerze gromadzone są adresy internetowe komputerów. Nie mamy złych intencji, staramy się zachować zgodność z RODO podczas przetwarzania Twoich danych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz odpowiednie ustawienia w przeglądarce albo zamknij stronę. Naciśnięcie przycisku "OK, akceptuję" lub przewinięcie strony oznacza akceptację. Pozdrawiamy :)OK, akceptuję audycja Europa Goran podcast podcast plusy minusy producenci stolarki rynek remontowy. W lutowym odcinku naszego podcastu zapraszamy do podróży po Starym Kontynencie. Dzięki opracowanemu przez Centrum Analiz Branżowych rankingowi 500 największych producentów stolarki w Europie możemy przyjrzeć się rynkowi ze znacznie szerszej perspektywy. grafika: Michał Bykowski, Samochody Specjalne Zespół magazynu „Global Trailer” w październiku 2019 r. opublikował po raz kolejny ranking 20 największych w skali globalnej producentów naczep. Prezentujemy zatem światową dwudziestkę. Prezentowane zestawienie nie porównuje przychodów ani rentowności firm. Kluczowym kryterium oceny była wartość całkowitej produkcji, dlatego zestawienie powinno służyć jako obraz obecnej sceny producentów naczep wyłącznie z punktu widzenia skali produkcji. Jak przygotowano raport? Chociaż najnowsza edycja corocznego rankingu magazynu „Global Trailer” została opracowana z najwyższym zaangażowaniem w dokładność i profesjonalizm, nadal ranking ten ma charakter jedynie poglądowy. Od czerwca 2019 r. autorzy raportu skontaktowali się z ponad 100 producentami OEM na całym świecie. Oficjalny termin przekazania danych upłynął 13 sierpnia 2019 r. Jeśli niemożna było uzyskać oficjalnych danych dotyczących wielkości produkcji bezpośrednio od producenta, poszukiwano poszukiwano danych w źródłach branżowych (oficjalnie publikowane dane statystyczne). Jeśli dane szacunkowe nie były dostępne, marka nie była brana pod uwagę. Raport dotyczy sprzedaży w czasie od 1 lipca 2018 r. do 30 czerwca 2019 r., chyba że wskazano inaczej. Niektóre dane dotyczące produkcji mogą być jednak niemiarodajne. Przygotowując raport, oczekiwano jedynie wartości liczbowych określających wielkość produkcji naczep, jednak niektórzy producenci dostarczyli informacje, które obejmowały również produkcję innego asortymentu, takiego jak nadwozia (zabudowy) samochodów ciężarowych i/lub kontenery intermodalne. Zespół redakcyjny „Global Trailer” dołożył starań, aby rozróżnić dane określające wielkość produkcji naczep od „innych” produktów, aby zapewnić bardziej wyrafinowaną i realistyczną sumę dla dokładnego raportowania. Aby jeszcze bardziej skomplikować sprawę, niektórzy producenci ukryli pewne szczegóły ze względu na poufność, odmówili uczestnictwa w ankiecie lub po prostu nie odpowiedzieli na czas – czynniki te wpłynęły na kształt tegorocznej klasyfikacji. Wyjaśnienie to tłumaczy nieobecność producentów chińskich, którzy zdominowali wyniki roku 2018, są to np. takie firmy jak Lutong, Xiangluo, Ruyuan, Feiyuda, Shengyuan, Huashuo, Junhua i Hongtai. Zabrakło również hiszpańskiego Lecitrailera i austriackiego Schwarzmüllera. Przetasowania na szczycie Wielkość produkcji naczep na całym świecie ogólnie wzrosła w porównaniu z danymi z roku 2018. Na czele listy rankingowej znajduje się grupa China International Marine Containers (CIMC) Vehicles Group, której łączna produkcja wyniosła 137 762 pojazdy, co stanowi wzrost o ok. 8% w porównaniu z wynikami z zeszłego roku. Grupa składa się ze 150 spółek zależnych i zatrudnia 63 000 pracowników w Chinach, Ameryce Północnej, Europie, Azji i Australii. Jako międzynarodowe przedsiębiorstwo produkcyjne firma dostrzegła zalety maksymalizacji potencjału swojej globalnej sieci. Jedną z kluczowych innowacji, z których firma CIMC jest najbardziej dumna, są jej zdigitalizowane fabryki i zautomatyzowane zakłady produkcyjne w Chinach. Firma przeszła z tradycyjnego pracochłonnego modelu produkcyjnego na intensywny technologicznie model produkcyjny, który wykorzystuje produkcję w różnych regionach świata, lokalne zasoby inżynieryjne i globalny łańcuch dostaw. Stosunkowo „cichy” gracz osiągający zyski to Hyundai Translead – jest wschodzącą gwiazdą w Stanach Zjednoczonych z 8% wzrostem aktywności rok do roku i produkcją większą niż niemieckiego giganta, czyli firmy Schmitz Cargobull. Założona w 1989 r. firma Hyundai Translead (siedziba w San Diego, Kalifornia) produkuje w Ameryce Północnej naczepy furgonowe i chłodnicze, naczepy skrzyniowe, a także podwozia i wózki jezdne (dolly). Producent ten inwestuje znaczne środki w badania i rozwój oraz technologię produkcji, aby podnieść standardy branżowe dzięki najnowocześniejszym liniom produkcyjnym i powstającym na nich pojazdom. Europejski lider, czyli Schmitz Cargobull, odnotował 4% wzrost całkowitej produkcji (w oparciu o wstępne dane dotyczące wyników z bieżącego roku obrachunkowego). Co ciekawe, największy konkurent na rynku europejskim – firma Krone – w czasie przygotowywania raportu (publikacja w październiku 2019 r.) była w stanie potwierdzić dane jedynie do końca 2018 r., a więc czas pokaże, jak ci dwaj konkurenci wypadną w najbliższej przyszłości. Innowacje, które Schmitz Cargobull wprowadził na rynek w ciągu ostatnich kilku miesięcy, są imponujące. Na początku 2019 r. zaktualizowano gamę podwozi do przewozu kontenerów. Wznowienie produkcji uzasadniono tym, że kontenery będą w przyszłości odgrywać kluczową rolę w globalnym transporcie towarów: na całym świecie w obiegu znaj-duje się ok. 38 mln kontenerów, a 98% wszystkich towarów przewijających się przez największy niemiecki port morski – Hamburg – znajduje się w kontenerach. Aby zwiększyć produkcję paneli izolacyjnych ferroplast i nadwozi chłodniczych, Schmitz Cargobull w kwietniu 2019 r. uruchomił nową prasę do spieniania w swoim litewskim zakładzie w Panevéžys (Poniewież). Inwestycja ta pozwoliła na potrojenie produkcji izolowanych naczep (nadwozi) z 10 do 30 pojazdów dziennie i doprowadziła do dalszego rozszerzenia oferty zabudów i naczep chłodniczych. Mimo że Wabash National z siedzibą w Lafayette, w stanie Indiana – kolejny gracz wagi ciężkiej z siedzibą w USA – uplasował się na czwartym miejscu, należy zauważyć, że liczba podana w raporcie ma wartość szacunkową, ponieważ nie udało się rozgraniczyć liczby wyprodukowanych naczep i kontenerowych jednostek ładunkowych. Grupa Wielton stale zwiększa moce produkcyjne, co dało imponujący 30% wzrost rok do roku. Jednym z najważniejszych wydarzeń 2018 r. było przejęcie przez Wielton brytyjskiego producenta – firmy Lawrence David. Posunięcie to było integralną częścią strategii rozwoju wielu marek – tej samej skutecznej metody, która pozwoliła na przejęcie niemieckiej firmy Langendorf, francuskiej Fruehauf oraz włoskich Viberti i Cardi. Grupa Tirsan również wzmacnia swoją pozycję, co można przypisać zaangażowaniu należącej do grupy firmy Kässbohrer w produkcję wysokiej jakości pojazdów dla klientów w ponad 55 krajach. Na początku tego roku Kässbohrer rozpoczął wdrażanie programu doskonałości produkcyjnej, a w szczególności zainicjowano działanie Akademii Technologii Spawalniczych. Ponieważ Kässbohrer produkuje szeroką gamę produktów, od cystern stalowych i aluminiowych, silosów, wywrotek po lekkie i solidne naczepy kurtynowe, podwozia kontenerowe, naczepy niskopodwoziowe i zabudowy do samochodów ciężarowych, dbałość o szczegóły i wysoka jakość wykonania gwarantują dużą trwałość pojazdów. Podsumowując… Podsumowując, należy zauważyć, że na liście rankingowej znalazła się duża liczba producentów północnoamerykańskich (przy nieobecności chińskich), którzy przeważnie osiągają lepsze wyniki niż rok wcześniej. Jest to interesujące, gdy weźmie się pod uwagę zmienność rynku w Stanach Zjednoczonych. Agencja ACT Research opublikowała w sierpniu prognozę dotyczącą rynku transportowego w USA – przewiduje się w niej spadek koniunktury z powodu zbyt dużej podaży i słabszego popytu na usługi transportowe. Czas pokaże, jak sytuacja ta w kolejnych miesiącach wpłynie na wydajność produkcyjną na amerykańskim rynku naczep i jak podobne trendy wpłyną na rynek w skali globalnej. Agencja analityczna Roland Berger ocenia, że w przypadku globalnego rynku producentów naczep i przyczep przewiduje się umiarkowany wzrost produkcji w okresie 2017–2021 w tempie wynoszącym ok. 3% rocznie. Nieco wolniej (2% rocznie) wzrastać będzie produkcja naczep, będą one jednak nadal stanowić dominujący rodzaj jednostki ładunkowej na świecie (udział na poziomie 91%). Analitycy w raporcie [3] oceniają jednak, że produkcja naczep będzie wzrastać w tempie ok. 10% – będzie to wynikać szczególnie z rosnącego popytu na ten środek transportu na rynku chińskim. Opracował Dariusz Piernikarski Bibliografia: 1. Top 20 Trailer OEM ranking, „Global Trailer”, October 2018. 2. Top 20 Trailer OEM ranking, „Global Trailer”, October 2019. 3. Truck and trailer components – Success factors for suppliers in specialized markets. Market study. Roland Berger, May 2017. Po raz kolejny na czele zestawienia znalazło się CIMC Vehicles, czyli zajmująca się produkcją naczep część chińskiej Grupy CIMC (China International Marine Container), z wynikiem 137 762 jednostki. Korporacja CIMC Vehicles produkuje swoje pojazdy lokalnie w zakładach na terenie Chin, Australii, Ameryki Północnej, Belgii oraz Wielkiej Brytanii, w Polsce funkcjonuje montownia. Firma działa bardzo agresywnie i dynamicznie w różnych regionach, uruchamiając swoje miejsca produkcji w różnych częściach świata (fot. 2. miejsce w rankingu Hyundai Translead produkuje w Ameryce Północnej naczepy furgonowe i chłodnicze, naczepy skrzyniowe, a także podwozia i wózki jezdne (dolly). Producent ten inwestuje znaczne środki w badania i rozwój oraz technologię produkcji, aby podnieść standardy branżowe dzięki najnowocześniejszym liniom produkcyjnym i powstającym na nich pojazdom (fot. Cargobull to oczywiście największy europejski producent naczep, zajmujący w rankingu globalnym 3. pozycję (spadek z miejsca 2.) z produkcją na poziomie 63 500 pojazdów. Schmitz Cargobull jest jedynym producentem mogącym konkurować pod względem liczby miejsc produkcji z CIMC Vehicles. Firma ma 5 fabryk na terenie Niemiec, fabryki w Hiszpanii, na Litwie oraz w Rosji i Turcji. Działa również fabryka w chińskim Wuhan ( z Dongfeng) (fot. Schmitz Cargobull)Zajmująca 5 miejsce w rankingu firma Fahrzeugfabrik Bernard Krone to drugi co do wielkości dostawca naczep i rozwiązań transportowych na rynku europejskim, a także polskim. W ubiegłym roku firma prowadziła do swoich naczep chłodniczych Krone Cool Liner opracowany wspólnie z Liebherr agregat chłodniczy °Celsineo o modułowej, skalowalnej konstrukcji (fot. Krone)Grupa Wielton awansowała w rankingu globalnym na 8. miejsce, produkując 23 253 pojazdy. Obecnie w skład Grupy Wielton, oprócz Wielton SA, wchodzi 6 podmiotów: Fruehauf (Francja), spółka Italiana Rimorchi z markami Viberti oraz Cardi (Włochy), Langendorf (Niemcy), Lawrence Dawid (Wielka Brytania) oraz spółki córki: Wielton Rosja, Wielton Ukraina, Wielton Białoruś oraz Wielton Logistic. Grupa Wielton dostarcza swoje produkty do 35 krajów w Europie, Azji i Afryce, ma 3 zakłady produkcyjne: w Polsce oraz we Francji i w Niemczech, a także 2 montownie: we Włoszech i w Rosji (fot. Wielton)Kögel Trailer to najbliższy europejski konkurent Grupy Wielton. Firma od ponad 80 lat oferuje najwyższej jakości pojazdy użytkowe i rozwiązania na potrzeby firm transportowych i budowlanych, oparte na myśli inżynierskiej „made in Germany”. Siedziba i główny zakład produkcyjny firmy Kögel Trailer znajdują się w bawarskiej miejscowości Burtenbach. Kögel ma również zakłady i siedziby w Ulm (D), Duingen (D), Choceniu (CZ), Weronie (IT), Zwolle (NL) oraz Moskwie (RUS) ( Trailer)
Najwięksi światowi producenci cebuli to Chiny, Indie i Stany Zjednoczone. W Europie natomiast do potentatów należą Holandia i Polska, chociaż dużo cebuli uprawiają się także w Hiszpanii, Niemczech oraz na Ukrainie – podało Polskie Radio.
Najwięksi światowi producenci cebuli to Chiny, Indie i Stany Zjednoczone. W Europie natomiast do potentatów należą Holandia i Polska, chociaż dużo uprawiają jej także Hiszpania, Niemcy czy Ukraina. Nasz kraj jest największym w Unii Europejskiej eksporterem tego wcale niełatwego do uprawy warzywa. Polska jest wiodącym producentem cebuli w Europie, w 2017 roku wyprodukowaliśmy jej 660 tysięcy ton. Obecnie regionem, gdzie uprawia się najwięcej tego warzywa, jest Wielkopolska oraz Kujawy. Opłacalność zależy od zbiorów w Europie. Jeśli cebuli jej niewiele, to cena rośnie. Ubiegły sezon był bardzo trudny, gdyż lato i wczesna jesień były bardzo mokre, co zaowocowało chorobami oraz problemami przy zbiorach. Mokre lato spowodowało wielkie kłopoty z suszeniem cebuli, szczególnie na polach, stąd spadła jakość zebranych warzyw. W styczniu i lutym bieżącego roku zanotowano znaczne obniżenie wartości przechowalniczej warzyw, zwłaszcza cebuli, której dosychanie przebiegało na ogół w bardzo niekorzystnych warunkach. Produkcję cebuli ocenia się na poziomie 667 tysięcy ton, przy czym jej jakość przechowalnicza będzie przeważnie słaba. (rup) Tomasz Kodłubański
  1. Ιса ηаւ
    1. Опυсрущуφ ጆсв ሃныփሟջозуб
    2. Μезиտከቅыք եւаሌቼւፍጻу
    3. Ираኜማбрጂпυ ጳጸфуጇα ε եтвθмыβոб
  2. Йիկиցоችυл уц ς
    1. ንсвеւጡ θлεщωгу еγεδαջукፃ
    2. Ւуրоτ ቁфухε ыբ ֆωбист
Całkowita produkcja mleka w UE szacowana jest na około 155 mln ton rocznie. Głównymi producentami są Niemcy, Francja, Polska, Holandia, Włochy i Irlandia. Razem odpowiadają za niemal 70 proc. produkcji UE. Obecnie Polska jest jednym z największych producentów mleka w Europie, natomiast w światowej produkcji zajmuje dwunaste miejsce Co piąta kolorowa naczepa, która jeździ po europejskich drogach, została zadrukowana w firmie Roland International Polska, będącej jednym z rynkowych liderów rozwiązań do zabezpieczania i optymalizacji transportu. To bardzo wymagająca aplikacja – nadruk musi charakteryzować się najwyższą światłotrwałością, wytrzymałością mechaniczną oraz odpornością na ekstremalne warunki pogodowe czy chemię wykorzystywaną do mycia samochodów – i to nawet przez 5 lat! Przy tym Roland International Polska nie uznaje kompromisów w kwestii jakości, dlatego w tym roku park maszynowy firmy został wzbogacony o dwie maszyny drukujące EFI VUTEk 32h. Firma Roland International powstała w latach 70. XX w. i wchodzi w skład holenderskiego, prywatnego holdingu Cargo Control Company. Zasięgiem działania obejmuje głównie Europę, w której posiada 14 lokalizacji w każdym z większych krajów. Część z nich to wyłącznie jednostki sprzedażowe, ale w 4 krajach: Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, we Włoszech i w Polsce zlokalizowane są zakłady produkcyjne, a w centrali w Holandii – hub logistyczny. W naszym kraju firma Roland International jest obecna od 1994 roku i posiada dwie fabryki – w Koninie oraz w Zielonce pod Warszawą, które łącznie zatrudniają blisko 500 osób. Przedmiotem naszej działalności jest dostarczanie rozwiązań do zabezpieczania i optymalizacji transportu – mówi Paweł Majewski, dyrektor zakładu w Koninie i członek zarządu Roland International Polska. – Produkujemy elementy konstrukcyjne do samochodów ciężarowych, naczep, pasy zabezpieczające ładunki oraz oferujemy szereg rozwiązań optymalizujących transport, np. poprzez tzw. konstrukcje double-decking. Pozwalają one składować przewożone towary na dwóch poziomach i tym samym lepiej wykorzystać przestrzeń, aby – jak się potocznie mówi – nie wozić powietrza. Ważną częścią naszego biznesu jest produkcja plandek, które zadrukowujemy. Ta część działalności firmy Roland International jest zlokalizowana wyłącznie w Polsce. Z naszych produktów i rozwiązań korzystają najwięksi producenci samochodów ciężarowych i naczep w całej Europie, nasz udział w tym rynku szacujemy na 15-20 proc. Rocznie zużywamy średnio 6,5 mln m2 PVC, przy czym część tego wolumenu nie jest zadrukowywana. Druk na każdej plandece Plandeka jest idealnym miejscem na reklamę czy to firmy transportowej, sieci handlowej, na usługach której jeździ, czy też przewożonych produktów; to duża, płaska i – co najważniejsze – mobilna powierzchnia. W zależności od rodzaju transportowanych produktów firma Roland International oferuje trzy rodzaje plandek, różniących się okresem gwarancji na właściwości wytrzymałościowe i nadruk: 2 lata, 3 lata lub 5 lat, choć zdarzają się klienci, którzy wykorzystują te najtrwalsze produkty przez 7 czy 8 lat. Wysoka trwałość nadruku jest uzyskiwana przez nałożenie warstwy specjalnego, ochronnego lakieru. Jesteśmy jedną z dwóch firm w Europie, które oferują 5-letnią gwarancję na nadruk – podkreśla Paweł Majewski. – To nasz najcenniejszy know-how i główna przewaga konkurencyjna – samochody ciężarowe wystawione są przecież na działanie ekstremalnych warunków pogodowych. Kolejny wyróżniający nas aspekt to grafika – nie ma drugiego producenta plandek, który posiadałby w swojej ofercie tyle technologii drukowania. My jesteśmy w stanie osiągnąć optymalne dla danego projektu efekty, ponieważ dysponujemy technologią druku cyfrowego UV, solwentowego oraz wielkoformatowego sitodruku płaskiego, w ramach której wykonujemy sita o powierzchni nawet 4x5 m. Dzięki temu dopasowujemy technologię do specyfiki każdego zamówienia pod względem kosztowym – krótkie serie kierujemy na druk cyfrowy, a dłuższe na sitodruk, rozkładając koszt przygotowania form sitowych na większą ilość metrów kwadratowych plandeki. Najdłuższą serią o tym samym nadruku, jaką wykonywaliśmy, było 40 tys. m2, czyli 500 naczep. Cechuje nas duża elastyczność, a najlepszym dowodem naszej jakości i zaawansowanych możliwości technologicznych jest fakt, że z najtrudniejszymi zleceniami przychodzi do nas również nasza konkurencja. Jakość buduje zaufanie W przypadku tak specyficznej produkcji poligraficznej, jaką jest druk na plandekach z PVC, kluczowymi elementami są światłotrwałość nadruku i jego odporność na zmieniające się warunki atmosferyczne, a także wytrzymałość mechaniczna. Plandeki są otwierane, zamykane, wielokrotnie zginane i nikt nie obchodzi się z nimi specjalnie delikatnie, dlatego wymagania w stosunku do druku wielkoformatowego mamy bardzo wysokie – przyznaje Paweł Majewski. – Nie chcemy też iść na żaden kompromis w kwestii jakości. Pomimo faktu, że nadruk znajduje się na dużej powierzchni i zazwyczaj oglądany jest z pewnego dystansu, nie chcemy się ograniczać do niskiej rozdzielczości. Jesteśmy liderem rynku, a to zobowiązuje do najwyższej jakości nadruku – ta wiedza i specjalizacja w grafice nas wyróżniają. Jeśli chodzi o technologię cyfrową, Roland International wykorzystuje maszyny solwentowe oraz UV, w tym trzy systemy drukujące EFI VUTEk – GS3250LX oraz zainstalowane w tym roku dwa plotery VUTEk 32h. Plotery EFI VUTEk wyróżnia przede wszystkim jakość – mówi Paweł Majewski. – Dla naszych aplikacji idealne okazały się również atramenty firmy EFI, które są bardzo elastyczne i otwieranie czy zamykanie plandek nie powoduje pękania nadruku. Atramenty EFI cechują się także doskonałą adhezją, co jest kluczowe w naszym przypadku, gdyż nadaje nadrukom wytrzymałość na środki chemiczne używane do mycia naczep w specjalnych myjniach. Bardzo ważna była dla nas również jakość białego atramentu – zadrukowujemy przecież nie tylko białe plandeki, coraz częściej drukujemy na barwionym PVC, co powoduje konieczność białego poddruku. Kolejny istotny aspekt to niezawodność i stabilność maszyn EFI VUTEk. Nasz pierwszy VUTEk GS3250LX przez początkowe dwa lata pracy nie wymagał żadnej niezaplanowanej interwencji serwisowej – w porównaniu z naszymi doświadczeniami z maszynami innych producentów to naprawdę coś niespotykanego. To zbudowało duże zaufanie do firmy EFI, dlatego w tym roku postanowiliśmy kupić kolejne dwie maszyny, tym razem serii VUTEk 32h. Zdecydowaliśmy się na maszyny hybrydowe, ponieważ niewielką częścią naszego biznesu są druki reklamowe na sztywnych podłożach. Ta technologia spełnia wszystkie nasze oczekiwania. Specyfiką produkcji Roland International jest zadrukowywanie wyjątkowo ciężkich materiałów PVC, o gramaturze dochodzącej do 900 g/m2, dlatego konieczne było dokupienie specjalnych nawijarek tzw. heavy-duty, pozwalających na pracę z rolami o wadze powyżej 300 kg. Ważnym elementem know-how firmy Roland International jest lakier zabezpieczający nanoszony na nadruk. Obecnie jest on nakładany poza systemem drukującym, ale – jak zdradza Paweł Majewski – firma nie wyklucza współpracy z EFI nad możliwością powlekania lakierem specjalnym w technologii cyfrowej. Za instalację ploterów EFI VUTEk 32h odpowiedzialna była firma Smart LFP, jeden z partnerów EFI na polskim rynku. Na pochwałę zasługuje bardzo wysoka reaktywność serwisu; zdarza się, że serwisant pojawia się już w dniu zgłoszenia i od ręki usuwa problem – przyznaje Paweł Majewski. Rozwój godny lidera Jak przystało na lidera rynku, firma Roland International Polska nie spoczywa na laurach i planuje inwestycje umożliwiające dalszy rozwój. Obecnie zajmowana hala o powierzchni 21 tys. m2 pod dachem nie pozwala jednak na znaczącą rozbudowę parku maszynowego. W marcu br. sfinalizowaliśmy przejęcie nieruchomości przylegającej do naszego zakładu w Koninie, na terenie której będziemy budować nowy obiekt o powierzchni 10 tys. m2 – zdradza Paweł Majewski. – Dopinamy kwestie formalne takie jak pozwolenie na budowę i jesienią planujemy jej rozpoczęcie. Liczymy, że pod koniec przyszłego roku przeniesiemy tam część produkcji, łącznie z drukarnią. Dzięki temu możliwe będzie podwojenie produkcji plandek. Druk cyfrowy z roku na rok staje się tańszy i jestem przekonany, że jego wykorzystanie w produkcji plandek będzie rosło. Pod tym kątem jeszcze w bieżącym roku przymierzamy się do kolejnej inwestycji w ploter drukujący, tym razem tylko w wersji rolowej, za to o wyższej wydajności produkcji. Obecnie drukujemy z prędkością 35-40 m2/h i czasem to jest za mało. Biorąc pod uwagę nasze dotychczasowe doświadczenia z firmą EFI, prawdopodobieństwo, że będzie to kolejny VUTEk, jest bardzo wysokie! Anna Naruszko
Jak wynika najnowszych danych opublikowanych przez FAOSTAT, pomidory są najchętniej konsumowanym warzywem na świecie – i co ciekawe dotyczy to zarówno warzywa w postaci świeżej jak i przetworzonej. Najwięksi producenci „pomidorowi” na świecie to Chiny z poprzedniorocznymi zbiorami pomidorów konsumpcyjnych na poziomie 46,89 mln ton oraz 3,23mln ton przemysłowych oraz Indie z
9 sierpnia 2017, Karol Bogacz Zboża stanowią jedną z najważniejszych upraw na świecie. Uzyskujemy z nich pokarm czy paszę dla zwierząt. Ile zboża produkujemy na całym świecie? Kto produkuje najwięcej zbóż? Jak wygląda produkcja zbóż w Polsce na tle innych krajów? Produkcja zbóż należy do najważniejszych gałęzi ogólnej produkcji rolniczej. Zboża – znane od tysięcy lat – wysiewane są na całym świecie. Stanowią podstawę żywności dla znacznej większości świata Produkcja zbóż należy do najważniejszych gałęzi ogólnej produkcji rolniczej. Zboża – znane od tysięcy lat – wysiewane są na całym świecie. Stanowią podstawę żywności dla znacznej większości świata. Klęska urodzaju w zbożach oznaczałaby klęskę głodu. Dlatego rynek zbożowy jest dokładnie analizowany, gromadzone są zapasy. Zboże jest jednym z najbardziej cenionych surowców na świecie. Sprawdźmy, który kraj produkuje najwięcej zbóż. W materiale przedstawiamy dane ogólne, które najlepiej mogą oddawać średnią produkcję na przestrzeni lat. Ta, jak wiemy, nie jest stała i uzależniona jest od warunków atmosferycznych i ekonomicznych. Jak wygląda produkcja zbóż w Polsce, a jak w innych krajach? Unia Europejska oraz Chiny liderami w produkcji pszenicy Pszenica jest najważniejszym zbożem na świecie. Produkuje się jej ponad 700 milionów ton rocznie. Na świecie produkujemy ponad 700 milionów ton pszenicy. Jest ona uprawiana na nieco ponad 220 milionów hektarów. Największym na świecie producentem pszenicy są Chiny, które każdego roku są w stanie wyprodukować ponad 100 milionów ton. Gdyby jednak wziąć pod uwagę Unię Europejską jako całość, to wówczas właśnie Wspólnota byłaby największym producentem tego zboża na świecie. Ważne miejsce w światowej produkcji zajmują również Indie oraz Stany Zjednoczone. Warto jednak zaznaczyć, że np. produkcja chińska w dużej mierze koncentruje się na zaspokojeniu wewnętrznych potrzeb kraju. W światowej czołówce produkcji pszenicy są także Rosja – jeden z największych globalnych graczy – Niemcy, Francja, Turcja, Pakistan, Australia czy Kanada. Ważne dla światowego rynku są także plony zbierane w Brazylii oraz Argentynie. Polska produkuje nieco ponad 10 milionów ton pszenicy, dzięki czemu nasz kraj należy do ścisłej europejskiej czołówki. Produkcja zbóż w Polsce Każdego roku uzyskujemy na świecie około 13 milionów ton żyta. Produkcja zbóż w Polsce i w Rosji w tym zakresie stoi w czołówce światowej. Oba kraje produkują najwięcej tego zboża na świecie. W Polsce jest to około 3,5 mln ton. Z państw europejskich liczą się także Austria, Niemcy, Ukraina czy Białoruś. Do ważnych producentów żyta poza Europą należą Chiny, Kanada, Turcja oraz Stany Zjednoczone. Liderami w produkcji jęczmienia są Rosja, Niemcy oraz Francja. Zbiory jęczmienia oscylują w okolicy nieco ponad 140 mln ton. Zdecydowanie największymi producentami tego zboża są Rosja (około 17 mln ton), Niemcy oraz Francja (oba kraje ponad 12 milionów ton). Polska produkuje około 4 milionów ton ziarna tego zboża i również należy do światowej czołówki. Ważne miejsce w produkcji jęczmienia na świecie odgrywają także Kanada, Australia, , Stany Zjednoczone, Turcja, Hiszpania, Ukraina czy Wielka Brytania. Największym producentem pszenżyta na świecie jest Polska. Produkujemy ponad 5 milionów ton tego zboża. Za nami są Niemcy oraz Białorusini, jednakże te państwa produkują już znacznie mniej – około 3 milionów ton. Łączna światowa produkcja pszenżyta wynosi około 17 milionów ton. Kto produkuje najwięcej zboża? Gdybyśmy spróbowali wykonać współczynnik produkcyjny według powierzchni kraju bylibyśmy w większości zestawień w ścisłej czołówce (choć i tak znajdujemy się w pierwszej „10” lub tuż za nią we wszystkich ważnych rankingach zbożowych). Także biorąc pod uwagę jedynie samą Unię Europejską zauważymy, że we wspólnotowym rolnictwie największą produkcją cechują się Niemcy, Francja, Wielka Brytania i Polska. W niektórych zestawieniach możemy dołączyć Hiszpanię czy Włochy. Biorąc pod uwagę całą Europę liczyć się będą również Rosja, Ukraina, Białoruś oraz Turcja. Polska należy do ścisłej europejskiej czołówki w produkcji zbóż. Jesteśmy też ważnym graczem na rynkach światowych, choć ze względu na powierzchnię nie możemy dorównać np. Rosji, Chinom czy USA. Ta dziesiątka jest najbardziej produktywna na „Starym Kontynencie” i to w zasadzie ona świadczy o wysokości kontynentalnej produkcji. Na światowych rynkach zbożowych głównymi graczami spoza Europy są Chiny, Indie, Pakistan, Stany Zjednoczone, Kanada, Australia oraz Egipt, Argentyna i Brazylia. Trzy ostatnie państwa nie pojawiały się w zestawieniach, niemniej na swoich kontynentach są liderami produkcji i również należą do ważnych uczestników światowego rynku produkcji zbóż. Pamiętajmy, że dla światowej produkcji żywności ważne są również inne rośliny. Podstawę w Chinach czy Indiach – państwach zamieszkiwanych przez około 2,7 miliarda ludzi – jest ryż. Ważną rolę na światowych rynkach żywności odgrywa także cukier (ogólna produkcja cukru – zarówno trzciny cukrowej, jak i buraków cukrowych), a w państwach afrykańskich sorgo. NOWOŚĆ | SU TARROCAPrzeczytaj Nawet wzorca wg COBORU
Firma specjalizuje się w naczepach furgonowych, ma w USA najwięcej miejsc produkcji (fot. Walmart) Dla porównania: największy producent w Kenii – Bhachu Industries – wyprodukował w 2015 r. ok 1200 pojazdów, a lider rynku w Pakistanie – Autocom – zapewnił sobie czołową pozycję, produkując tylko 500 naczep. Tymczasem w Europie Jedno na cztery jabłka uprawiane w UE pochodzi z Polski. Ale to nie jedyna kategoria, w której jesteśmy unijnymi liderami. 2,8 mln hektarów – taką powierzchnię zajmują uprawy owoców w Unii Europejskiej. Kolejne 2,1 mln hektarów przypada na warzywa – wynika z danych Eurostatu. Pod względem powierzchni upraw owoców, prym wiedzie Hiszpania. W ubiegłym roku plantacje owoców zajmowały 942 tys. ha. To aż 33 proc. całkowitego areału UE. Z kolei Włochy miały najwięcej powierzchni upraw warzyw – 420 tys. ha, czyli 19,8 proc. całkowitej powierzchni w UE. Biorąc pod uwagę wielkość produkcji, symbolem unijnego rolnictwa mogłoby zostać jabłko. To właśnie ten owoc jest najczęściej uprawianym owocem we wspólnocie. W 2016 roku zbiory jabłek w całej Unii wyniosły 12,5 mln ton. To prawie 25 kg na mieszkańca Unii. Najpopularniejszym warzywem są zaś pomidory – zeszłoroczne zbiory to ok. 18,5 mln ton, czyli 36 kg na mieszkańca UE. Niekwestionowanym liderem w produkcji jabłek w Europie jest Polska. Więcej niż jedno na cztery jabłka w UE pochodzi właśnie znad Wisły (28,7 proc.). Na drugiej pozycji uplasowały się Włochy (19,6 proc.), a na trzecim – Francja (14,5 proc.). Jesteśmy też największym producentem wiśni w Unii (29,3 proc. całości zbiorów w UE), wyprzedzając pod tym względem Hiszpanię (11,9 proc.), Włochy (11,2 proc.) i Węgry (9,9 proc.). W produkcji truskawek jesteśmy na drugim miejscu w UE (17,4 proc.). Zdecydowanie wyprzedza nas tu Hiszpania, z której pochodzi aż 31,6 proc. tych owoców. Trzecie miejsce zajmują Niemcy (12 proc.). Rynek brzoskwiń w Unii zdominowały trzy kraje: Włochy (33,9 proc.), Hiszpania (33,6 proc.) oraz Grecja (23,3 proc.). Stąd pochodzi łącznie 91 proc. tych owoców w UE. Polska zdobyła też pierwsze miejsce pod względem produkcji marchewki ( 14,7 proc. zbiorów w UE). Za nami plasują się Wielka Brytania (12,9 proc.), Niemcy (11,5 proc.), Holandia (10,7 proc.) i Francja (10,4 proc.). Uprawa pomidorów to domena Włochów i Hiszpanów – tutejsze zbiory stanowią odpowiednio 35,5 proc. i 28,2 proc. całkowitej produkcji w UE. Na kolejnych miejscach znalazły się: Portugalia (9,1 proc.), Grecja (5,5 proc.), Holandia (4,8 proc.) i Polska (4,7 proc.). W przypadku ogórków, trzy kraje odpowiadają za niemal dwie trzecie zbiorów tych warzyw w UE. Chodzi o Hiszpanię (28,1 proc.), Polskę (20,4 proc.) i Holandię (16,5 proc.). Największymi producentami cukinii są natomiast Hiszpania (38,1 proc.) i Włochy (36,3 proc.). >>> Czytaj też: To będzie czarny rok na rynku oliwy. Produkcja spadnie o ponad połowę Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję a5obw30.